„Oddałem ją do adopcji”.
Wyraz twarzy Daniela stwardniał.
„Powiedziałaś mi, że nigdy nie byłaś w ciąży”.
Vanessa przyznała, że skłamała, bo się wstydziła i bała. Jej rodzice źle zareagowali na ciążę, jej związek się rozpadał, a mając dwadzieścia dwa lata, wierzyła, że adopcja zapewni Lily stabilność, której ona sama nie była w stanie jej zapewnić.
„Więc kłamałeś mnie przez cztery lata”.
Vanessa nagle spojrzała na mnie.
„Claire mogła ci powiedzieć.”
„Nie. Mogłeś.”
Vanessa wzdrygnęła się, ale Daniel zdawał się tego nie zauważać. Chciał wiedzieć, czy Lily rozumie, kim jest Vanessa, a ja wyjaśniłam, że zawsze mówiłam córce prawdę w sposób odpowiedni do jej wieku.
„Wie, że jesteś jej biologiczną matką. Wie, że opracowałaś plan adopcji, bo wtedy uważałaś, że nie dasz rady jej wychować. Nigdy nie nauczyłam jej cię nienawidzić”.
Obronność Vanessy natychmiast złagodniała.






