Brielle szybko odwróciła się w jego stronę.
„Preston, to nie jest odpowiednie miejsce.”
Ale Randall już wyjął telefon.
„Dwadzieścia jeden tygodni temu był początek lutego”.
Colleen szepnęła: „Preston był w Phoenix na konwencji handlowej przez prawie cały tydzień”.
Brielle lekko się wyprostowała.
„Daty ciąży nie są dokładne”.
Doktor Reeves odpowiedział ostrożnie.
„To prawda. Terminy są szacunkowe. Ale w razie pytań zalecam omówienie harmonogramu z lekarzem prowadzącym ciążę.”
Preston przestał patrzeć na monitor.
Spojrzał tylko na Brielle.
„Mówiłeś mi, że to wydarzyło się po Walentynkach.”
Nic nie powiedziała.
„Brielle.”
„Powiedziałem, że moim zdaniem tak.”
Marcy skrzyżowała ramiona.
Zaledwie godzinę wcześniej stała obok mnie w biurze mediatora i zachowywała się tak, jakbym był niechcianym rozdziałem w życiu jej brata.
Teraz jej głos brzmiał zupełnie inaczej.
„Uwierzyłeś?”
W pokoju zapadła niezręczna cisza.
Doktor Reeves odsunął się uprzejmie i zrobił rodzinie miejsce.
Po raz pierwszy od czasu ogłoszenia ciąży nikt nie świętował narodzin dziedziczki tronu Hale’a.
Moje córki czekały
Na lotnisku Sophie zauważyła mnie pierwsza.
Pobiegła do mnie, a plecak podskakiwał jej na ramionach.
“Mama!”
Przykucnąłem i ją przytuliłem.
Sekundę później nadszedł czerwiec.
„Naprawdę idziemy dzisiaj?”
„Naprawdę jesteśmy.”
Ich była niania, a obecnie moja osobista asystentka, Tessa Boone, stała obok naszego bagażu.
Pomagała mi dyskretnie zorganizować przeprowadzkę przez ostatnie dwa miesiące.
Kilka lat wcześniej moja matka przeprowadziła się do Anglii, aby nadzorować europejskie inwestycje związane z naszym rodzinnym biznesem.
Dziewczynki miały już zarezerwowane miejsca w międzynarodowej szkole na obrzeżach Londynu.
Nie znikaliśmy.
Preston miał adres, dokumenty podróży, harmonogram wizyt i wszystkie wymagane szczegóły prawne.
Ale emocjonalnie coś za sobą zostawiałem.
Spojrzałam na moje córki i zdałam sobie sprawę, że wcale mi tego nie brakuje.
Sophie wsunęła swoją dłoń w moją.
„Czy tata przyjdzie później?”
Ostrożnie dobierałem słowa.
„Twój tata ma teraz własny dom. My zbudujemy nasz.”
Skinęła głową.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






