Zaśmiałem się.
Dźwięk ten wystraszył wszystkich, łącznie ze mną.
Twarz Madison poczerwieniała. „Ochrona!”
Dwóch strażników wbiegło z holu.
Wskazała na mnie. „Zabierz ją. Ona tu wchodzi”.
Strażnicy zawahali się.
Spojrzałem na nich spokojnie i powiedziałem: „Wyrzućcie go”.
Madison mrugnęła. „On?”
Wskazałem na Evana.
Twarz mojego brata zbladła.
Następnie otworzyłem zapieczętowaną teczkę mojego ojca i położyłem uchwałę zarządu na biurku recepcji.
„Od poniedziałku rano” – powiedziałem – „jestem większościowym właścicielem i tymczasowym prezesem ColeTech Manufacturing. Evan został zawieszony do czasu zakończenia dochodzenia. Madison nie jest pracownikiem”.
W biurze zapadła cisza.
A fałszywa korona Madison roztrzaskała się na oczach wszystkich…
Część 2
Madison wpatrywała się w dokument, jakby chciała go podpalić wzrokiem.
„To niemożliwe” – powiedziała.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






