„Nie” – odpowiedział Nathan. „Chciała małżeństwa, a nie nabycia”.
Jeden z prawników położył przed nim kolejny dokument.
Było to oficjalne zawiadomienie nakazujące przechowywanie dokumentacji finansowej, komunikacji firmowej i wszelkich kwestii związanych z majątkiem małżeńskim.
Daniel przeglądał strony, aż znalazł wzmianki o domu, swoich udziałach w firmie i przelewach dokonanych w ciągu ostatnich osiemnastu miesięcy.
Poczuł ucisk w żołądku.
Dom prawnie należał do nich obojga.
Jednakże Mercer Development był w o wiele gorszym stanie, niż Claire przypuszczała.
Daniel ukrył to przed nią.
Koszty materiałów zniszczyły jego marże.
Dwa projekty były opóźnione o kilka miesięcy.
Zaciągał krótkoterminowe pożyczki wyłącznie po to, by wypłacać należności podwykonawcom.
Kontrakty przemysłowe Bennett miały uratować firmę.
Teraz te umowy zostały poddane przeglądowi.
„Niszczysz moją firmę z powodu sporu małżeńskiego” – powiedział Daniel.
Nathan wstał.
„Nie. Państwa firma opierała się na umowach, których jeszcze nie zawarła. Bennett Industrial ma pełne prawo do weryfikacji dostawców, gdy zmienia się ryzyko.”
„To jest zemsta.”
„To jest należyta staranność”.
Po ich wyjściu Daniel dzwonił do Claire sześć razy.
Ignorowała każde połączenie.
Potem zadzwonił do Vanessy.
Przybyła dwadzieścia minut później, w okularach przeciwsłonecznych i z kawą w ręku.
Daniel opowiedział jej wszystko na raz.
Rodzina Bennettów.
Dziedziczenie.
Zamrożone kontrakty.
Vanessa powoli opuściła filiżankę.
„Powiedziałeś, że Claire pochodzi z normalnej rodziny.”
„Tak właśnie myślałem.”
„Byłaś żoną Bennetta i o tym nie wiedziałaś?”
Daniel usłyszał pogardę kryjącą się za jej niedowierzaniem.
Około południa Vanessa znalazła kolejny powód do zmartwień.
Ich związek nie był już prywatny.
Zapisy firmowej poczty elektronicznej ujawniły rezerwacje hotelowe, raporty wydatków i wiadomości wymieniane w godzinach pracy.
Gdyby rozwód Daniela wyszedł na jaw, pożyczkodawcy i inwestorzy mogliby zacząć kwestionować jego osąd.
„Musimy być ostrożni” – powiedziała.
Daniel wpatrywał się w nią.
“My?”
Vanessa zawahała się.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






