„Nie” – powiedział. „W końcu idę w jego kierunku”.
Umowa szanghajska nie upadła.
Nie całkiem.
Jang odmówił podpisania umowy w tym tygodniu. Meridian krążył jak rekin. Zarząd wściekł się. Media biznesowe spekulowały. Zdjęcie Caleba pojawiło się w nagłówkach, nazywając go niestabilnym, sentymentalnym i skończonym.
Trzy tygodnie później Jang zgodził się spotkać z Marcusem w Singapurze.
Transakcja została sfinalizowana na mniejszą kwotę niż planowano.
Firma przetrwała.
Imperium nie potrzebowało Caleba aż tak bardzo, jak Caleb potrzebował wierzyć, że tak jest.
Wówczas wynajął już mały domek oddalony o dziesięć minut od Marina.
Nie rezydencja.
Mieszkanie z trzema sypialniami, ogrodzonym podwórkiem, pokój gościnny pełen książek o dinozaurach i ściana w salonie, na której wisiał błyszczący obraz Elise w ramie, wart mniej niż buty, które nosił na śniadanie.
Podczas pierwszej wizyty bliźniaków Noah sprawdził każdy pokój.
„Masz płatki?” zapytał.
„Trzy rodzaje.”
„Czy masz bandaże?”
“Tak.”
„Wiesz gdzie oni są?”
Caleb otworzył właściwą szufladę.
Noe skinął głową.
„Uczysz się.”
Elise pobiegła do pokoju gościnnego i krzyknęła: „Tam są stroje do przebierania się!”
Marin stał w drzwiach i obserwował.
Caleb zwrócił się do niej.
“Za dużo?”
Spojrzała na oprawiony w ramę, brokatowy obraz. Książki o dinozaurach. Zamki do szafek zabezpieczające przed dziećmi, które zamontował krzywo, ale z zaangażowaniem.
„Nie” – powiedziała cicho. „Nie za bardzo”.
Mijały miesiące.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





