27 grudnia nadszedł zimny i jasny.
Przybyłem do biura wcześniej, aby omówić każdy szczegół prezentacji.
Z naszej sali konferencyjnej na 14. piętrze roztaczał się widok na panoramę Bostonu. Umówiłem się z szefem ds. integracji klinicznej, który przedstawił studia przypadków, z dyrektorem medycznym, który omówił dane dotyczące wyników leczenia, oraz z dyrektorem ds. technologii, który zademonstrował platformę AI na żywo.
Ale nalegałem, żeby przedstawić sprawę osobiście.
O 13:45 Dawid zapukał.
„Doktorze Morrison, zespół Mass General jest tutaj. Dr Chin, dr Patricia Williams – ona jest szefową chirurgii – i dwóch lekarzy dyżurnych”.
„Wyślij ich do sali konferencyjnej A. Spotkam się tam z nimi za pięć minut.”
Wyprostowałem biały fartuch, sprawdziłem, czy moje dane uwierzytelniające są widoczne na ścianie i poszedłem do sali konferencyjnej.
Mogłem ich widzieć przez szklaną ścianę.
Dr Williams, dystyngowana kobieta po sześćdziesiątce. Dwóch młodszych lekarzy prowadzących, obaj robiący notatki. I Marcus Chin, wysoki i pewny siebie w fartuchu i białym fartuchu, ożywionym gestykulującym, coś wyjaśniający.
Wyglądał dokładnie tak, jak na zdjęciach.
Przystojny. Elegancki. Typ człowieka, któremu rzadko mówiono „nie”.
Otworzyłem drzwi.
Dzień dobry. Nazywam się dr Natalie Morrison, jestem założycielką i dyrektor generalną CareLink AI. Witamy w Boston Medical Center.
Doktor Williams natychmiast wstała i wyciągnęła rękę.
„Doktorze Morrison, to zaszczyt. Śledzę Pana pracę od dwóch lat. Dane dotyczące redukcji śmiertelności uzyskane w badaniu w Stanford były niezwykłe”.
„Dziękujemy. Z przyjemnością omówimy, jak CareLink może pomóc pacjentom Mass General”.
Uścisnąłem dłonie obu lekarzy prowadzących, po czym zwróciłem się do Marcusa.
Przyglądał mi się, wyciągając rękę. Jego wyraz twarzy był uprzejmy, ale lekko zdziwiony.
„Doktorze Chin” – powiedziałem, mocno ściskając jego dłoń. „Witam. Rozumiem, że jest pan szczególnie zainteresowany pooperacyjnym monitorowaniem pracy serca”.
„Ja… tak. Dziękuję za spotkanie, doktorze Morrison.”
Jego głos był niepewny, jakby próbował mnie umiejscowić.
Usiedliśmy.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






