W dniu, w którym wszedł do kancelarii prawniczej – nienagannie ubrany, z błyszczącym zegarkiem na ręku – myślał, że po prostu podpisze jakieś dokumenty dotyczące opieki nad dzieckiem. To, co zastał, zmroziło go.
Léa nosiła tę torbę przez miesiące, sama, żeby chronić siostry. Bo matka ją o to prosiła.
Niektóre dzieci dorastają zbyt szybko. Ale czasami ich odwaga naprawdę zmienia wszystko.





