Jego wyraz twarzy uległ zmianie.
Spodziewał się tego.
„O czym musimy porozmawiać?”
Zapadła cisza.
Potem głos Susan złagodniał i stał się ostrożnym tonem, którego używała zawsze, gdy czegoś chciała.
„Słyszeliśmy o Carlu Hale’u. Podobno byłaś z nim w związku.”
„Wyszłam za niego za mąż.”
Cisza.
Nie smutek.
Nie zamieszanie.
Strach.
„Co zrobiłeś?”
„Poślubiłam Carla dziesięć dni przed jego śmiercią.”
Słyszałem Davida w tle.
Wtedy Susan zakryła telefon i zaczęła szeptać coś energicznie.
Kiedy wróciła, jej głos był ostrzejszy.
„To małżeństwo jest nieważne. Ledwo go znałeś. Był na lekach. Nie myślał jasno”.
Prawnik spokojnie wyciągnął rękę po telefon.
Pokręciłem głową.
Chciałem usłyszeć, co ma mi do powiedzenia.
„Skąd wiedziałeś, że brał leki?”
Kolejna pauza.
„Założyliśmy, że ma raka.”
„Ty też go znałeś przede mną.”
„Anno, posłuchaj mnie. Carl był niebezpieczny. Miał obsesję na punkcie twojej matki. Chroniliśmy cię przed nim.”
Spojrzałem na zdjęcie Carla stojącego za mną, kiedy byłem dzieckiem.
„Powiedziałeś mu, że go nienawidzę.”
„Nie wiem, co ci powiedział, ale był zdezorientowany.”
„Sfałszowałeś list od mojej matki.”
Nagle z głośnika rozległ się głos Davida.
„Rozłącz się, Susan.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






