Nikt nie odpowiedział.
Część 2 – Co funkcjonariusze znaleźli za zamkniętymi drzwiami
Powietrze w domu uderzyło oficera Marcusa Vance’a, zanim ten zdążył zrobić dwa kroki za próg. Była to dusząca mieszanka taniej whisky, starego dymu papierosowego i metalicznego zapachu, który natychmiast napinał każdy mięsień w jego ciele – nieomylny miedziany odór świeżej krwi.
Deszcz uderzał w rozbitą lampę na ganku, rzucając migoczące, chaotyczne cienie na ściany salonu. Dom był w kompletnej ruinie. Szklany stolik kawowy roztrzaskał się na setki poszarpanych kawałków rozrzuconych po dywanie. Ramki na zdjęcia – te przedstawiające uśmiechniętą rodzinę na plaży trzy lata temu – leżały zmiażdżone pod stopami.
„Chloe? Chloe, słyszysz mnie?” zawołała funkcjonariuszka Jessica Hayes, mocno opierając dłoń na rękojeści broni w kaburze. Serce waliło jej jak młotem. Sama była matką, a dźwięk drżącego głosu małej dziewczynki w linii telefonicznej dyspozytora sprawił, że jechała w oślepiającym deszczu z prędkością dziewięćdziesięciu mil na godzinę.
Jednak z ciemności na parterze nikt nie odpowiedział.
Wtedy z wąskiego korytarza prowadzącego do kuchni dobiegł cichy, wilgotny kaszel.
Marcus odpiął latarkę i oświetlił nią podłogę. Jasne, białe światło uchwyciło gęsty, czerwony ślad ciągnący się po drewnianej podłodze. Wyglądało to tak, jakby coś – lub ktoś – zostało gwałtownie pociągnięte w kierunku tylnej części domu.
„Trzymaj się mnie” – Marcus mruknął cicho do Jessiki, odłączając bezpiecznik, gdy przeskakiwali przez rozbite szkło.
Podążyli szlakiem aż do drzwi kuchennych.
Scena wewnątrz sprawiła, że nawet Marcus, piętnastoletni weteran, który myślał, że widział najgorsze, co ludzkość ma do zaoferowania, zatrzymał się w miejscu.
Przy kuchennym stole, w półmroku otwartej lodówki, siedział David Miller. Jego koszula była podarta, przesiąknięta potem i pokryta ciemnymi plamami. Przed nim stała na wpół pusta butelka bourbona. Naprzeciwko niego siedział Vince Carter, odchylony na krześle, z rękami owiniętymi w zakrwawione ręczniki, masując głęboką, poszarpaną ranę na kostkach palców.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






