Richard zobaczył folder i zamarł.
Otworzyłem ją i zobaczyłem zdjęcie adresu magazynu udostępnionego sześciu rzekomo niezależnym kontrahentom.
„Ciekawa lokalizacja” – powiedziałem. „Zwłaszcza, że budynek stoi pusty od czterech lat”.
Twarz Celeste się ściągnęła. „Kazałeś nas zbadać?”
„Każdy ważny partner jest badany”.
Głos Richarda osłabł. „Uważaj, Eleanor”.
To był pierwszy raz, kiedy użył mojego imienia.
Vanessa sięgnęła po teczkę, ale ją zamknęłam.
Potem jej opanowanie prysło. „Danielu, niech ona przestanie. Ta współpraca to nasza przyszłość”.
Daniel spojrzał na nią. „Obraziłaś moją matkę”.
„Och, dorośnij” – warknęła. „Myślisz, że w małżeństwach takich jak nasze chodzi o uczucia? Chodzi o podpis twojej matki”.
I tak to się stało.
Wskazówka, której się obawiałem.
Daniel powoli zdjął jej dłoń ze swojego ramienia. „Wiedziałeś, kim ona jest”.
Vanessa nic nie powiedziała.
Richard odpowiedział za nią. „Oczywiście, że wiedzieliśmy. Musieliśmy po prostu sprawdzić, czy z twoją matką da się żyć”.
Powietrze wokół zdawało się zamarzać.
Zainscenizowali moje upokorzenie jako test. Gdybym to tolerował dla dobra Daniela, potraktowaliby moją powściągliwość jako słabość w negocjacjach.
Uśmiechnąłem się.
Richard wziął to za poddanie się.
Odchylił się do tyłu i dał znak, żeby przyniesiono szampana. „Teatr już skończony, porozmawiajmy o rozsądnych warunkach”.
Spojrzałem na Marcusa. „Zamknij gabinet. Zachowaj wszystkie nagrania z kamer z dzisiejszej nocy. Nikt nie usunie ani sekundy”.
Jego pewność siebie w końcu zaczęła się wahać.
„I zadzwoń do radcy prawnego” – kontynuowałem. „Powiedz jej, że umowa z Vale jest zawieszona do czasu rozpatrzenia wniosku o oszustwo”.
Richard wstał tak szybko, że krzesło za nim runęło.
„Nie możesz tego zrobić.”
„Zrobiłem to po prostu bez twojego pozwolenia, Richardzie.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






