Wziąłem Lily za rękę.
Ethan stanął tuż przed nami.
„Jeśli Daniel skontaktuje się z bankiem, firma może zbankrutować. Czterdziestu pracowników może stracić pracę, bo jesteś na mnie zły”.
„Nie” – odpowiedziałem. „Czterdziestu pracowników może stracić pracę, bo najwyraźniej zbudowałeś firmę, która nie przetrwa, gdy jeden pożyczkodawca pyta, co się stało z jej pieniędzmi”.
Zacisnął szczękę.
Ominęłam go i weszłam do windy razem z Lily.
Tuż przed zamknięciem drzwi Vanessa przemówiła.
„Pani Grayson.”
Ethan gwałtownie się odwrócił.
Vanessa wyglądała na przerażoną.
Ale ona nie przestawała mówić.
„Były też inne kobiety”.
Wszystko się zatrzymało.
„Żadnych pracowników” – kontynuowała. „Głównie klienci. Czasami przychodzili po godzinach pracy. Pan Grayson zawsze mówił mi, że to poufne spotkania. Poinstruował mnie, żebym nigdy nie wpuszczała nikogo na górę, dopóki go najpierw nie wezwę”.
„Vanesso, przestań.”
Głos Ethana był ostry.
Ona go zignorowała.
„Natalie przychodzi tu w soboty od około sześciu miesięcy.”
Natalie wpatrywała się w Ethana.
„Inne kobiety?”
To pytanie powiedziało mi coś, czego się nie spodziewałem.
Natalie myślała, że jest jedyna.
Drzwi windy się zamknęły.
Na dole Lily zapytała, dlaczego jej ojciec jest taki zły.
Przykucnąłem przed nią.
„Tata ma problemy dorosłego człowieka. To wszystko nie ma z tobą nic wspólnego”.
Gdy wyszliśmy na zewnątrz, czekał na nas czarny SUV.
Daniel wysłał po nas swojego wspólnika, Marcusa Bella.
Marcus wręczył mi zapieczętowaną kopertę.
„Daniel chce, żebyś to przeczytał, zanim pójdziesz do domu.”
W środku znajdował się wstępny raport bankowy.
North Shore Strategic Holdings powstało w Delaware zaledwie cztery miesiące wcześniej.
Jego menadżerem był Ethan Grayson.
Drugim upoważnionym sygnatariuszem była Natalie Price.
A trzy dni przed moimi urodzinami osiemset tysięcy dolarów z kredytu gwarantowanego przez moją rodzinę zostało przelane bezpośrednio na to konto.
Spojrzałam na szklaną wieżę, w której pracował mój mąż.
Nagle jego romans nie był najgorszą rzeczą, jaką odkryłam.
Daniel czekał w swoim biurze na Wacker Drive.
Przeniósł nas do mniejszej sali konferencyjnej, z dala od reszty personelu Mercer Family Partners. Na stole leżały trzy teczki, obok dwóch laptopów i notesu prawnego zadrukowanego pismem Daniela.
Nasza prawniczka, Rebecca Sloan, siedziała obok niego.
Rebecca miała pięćdziesiąt jeden lat, była skrupulatna i zazwyczaj nie dało się jej wyprowadzić z równowagi.
Nawet ona wyglądała na zaniepokojoną.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





