Przekąski.
Słuchawki.
Jej tablet.
Butelka wody.
I oczywiście pan Button.
Zanim wyszliśmy z naszego domu, uklęknąłem i spojrzałem jej w oczy.
„OK, dziś masz bardzo ważną misję.”
Natychmiast stała się poważna.
„Misja?”
“Tak.”
„Jakiego rodzaju?”
Zniżyłem głos.
„Z takim rodzajem poradzić sobie mogą tylko najlepsi agenci”.
Jej oczy się rozszerzyły.
„Jak szpiedzy?”
“Dokładnie.”
Stała się odrobinę wyższa.
„Co mam zrobić?”
„Musisz być najcichszą osobą w Arizonie”.
Ona o tym pomyślała.
Następnie skinęła głową.
„Jak ninja?”
Uśmiechnąłem się.
„Dokładnie jak ninja.”
Wskazała na swój plecak.
„Czy ninja mogą jeść krakersy?”
“Tak.”
„Czy ninja mogą oglądać kreskówki?”
„Ze słuchawkami.”
Zastanowiła się nad tym.
„Czy ninja mogą porozmawiać z twoim zrzędliwym szefem?”
Natychmiast na nią wskazałem.
„Absolutnie nie.”
Uśmiechnęła się niewinnie.
“Dobra.”
To powinno być moim ostrzeżeniem.
Ponieważ Lila zawsze była słodka.
Zawsze była miła.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






