— Czasami lepiej nie wracać do przeszłości.
Poczułam, jak narasta we mnie złość.
— Już raz zdecydował pan za moją matkę, co wolno jej robić, a czego nie. Tym razem nie będzie pan decydował za mnie.
Odwróciłam się.
Wtedy z głębi domu dobiegł głos:
— Tato.
Zatrzymałam się.
Usłyszałam kroki.
Po chwili na progu pojawił się Mason.
Wyglądał, jakby od kilku nocy nie spał.
Nasze spojrzenia się spotkały.
I od razu wiedziałam, że on również płakał.
— Od kiedy wiedziałeś? — zapytałam.
— Od naszego pierwszego spotkania.
Zabrakło mi tchu.
— Czyli od początku mnie szukałeś?
— Tak.
— I przez cały ten czas milczałeś?
— Chciałem ci powiedzieć.
— Dwa lata, Mason.
Spuścił głowę.
— Bałem się.
— Czego?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





