Arthur przeczesał dłonią swoje zaczesane do tyłu siwe włosy i uśmiechnął się, a jego ludowy ton wypełnił niewielką przestrzeń. „To piękne miejsce, Helen. W sam raz na ciche, rodzinne spotkanie, a nas tam zmieszczą”.
„Oak Ridge jest cudowne” – powiedziałem, odstawiając herbatę. „Ale zazwyczaj mają dziewięciomiesięczną listę oczekujących”.
„Nie musimy czekać na wiosenną datę, skoro jesteśmy gotowi już teraz” – powiedział Artur, opierając się o lodówkę, która miarowo szumiała w kącie. „Październik to idealny moment na nowy początek”.
„Celujemy w dwunastego października” – dodała Rowan, patrząc na Arthura z aprobatą, po czym znów przeniosła wzrok na mnie.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






