REKLAMA

Siedmioletnia dziewczynka zadzwoniła pod numer 911 w środku nocy i szepnęła…

REKLAMA
Siedmioletnia dziewczynka zadzwoniła pod numer 911 w środku nocy i szepnęła…
REKLAMA

Podchodzi do bagażnika swojego opancerzonego samochodu i otwiera go. Wyciąga ciężki stalowy

„Łyżka do opon. Podchodzi do Eliasa od tyłu… i macha nią.”

Przywarłam plecami do ceglanej ściany apteki, z trudem łapiąc oddech

gdy obraz malował się w mojej głowie.

„Uderza go dwa razy” – kontynuował Marcus drżącym głosem. „Elias traci przytomność.

Julian upuszcza żelazo, chwyta Eliasa za kołnierz i ciągnie go na tył

swojego SUV-a. Zatrzasnął bagażnik, wsiadł z powrotem na fotel kierowcy i odjechał.

Minutę później światła u sąsiadów gasną. Sarah, Julian wziął go żywego. On

„wziął ze sobą żywego świadka, żeby nie dostać wyroku za jazdę pod wpływem alkoholu”.

Wyciągnąłem Glocka 19 z kabury. Sprawdziłem magazynek. Siedemnaście naboi.

Wsunąłem go z powrotem, a metaliczny dźwięk przywrócił mi rzeczywistość.

„Gdzie podział się SUV, Marcus? Masz jego tablice rejestracyjne. Zarządzaj zautomatyzowanym systemem miasta”

Czytniki tablic rejestracyjnych. Znajdź go.

„Już to zrobiłem” – powiedział Marcus. „Samochód Juliana ma luksusowy system śledzenia.

zhakował sygnał satelitarny producenta. Z miejsca katastrofy nie udał się do

szpitala. Pojechał na skraj hrabstwa Blackwood. Zapuścił się w głąb

opuszczone, rozległe stocznie przemysłowe na nabrzeżu nr 4. A GPS pokazuje

„Pojazd stał zaparkowany na ziemi przez trzy godziny, zanim znowu ruszył.”

„Wyślij mi współrzędne.”

„Sarah, zaczekaj” – błagał Marcus. „To własność powiatu, ale właścicielem jest burmistrz Vance”

spółka holdingowa, która kupiła ten teren w zeszłym roku. To własność prywatna. Jeśli pójdziesz

Wchodzisz tam bez nakazu, wkraczasz na cudzy teren. Wszystko, co znajdziesz, zostanie

niedopuszczalne i cię aresztują. Musisz pozwolić mi zadzwonić do władz stanowych.

Policja.”

„Policja stanowa pracuje dla burmistrza, Marcusie” – powiedziałem, idąc w stronę mojego

krążownik. „Jeśli do nich zadzwonimy, pójdą na molo nr 4 i wyasfaltują cokolwiek Julian

„zostawiłem. Wchodzę.”

„Sarah, proszę… jesteś sama.”

„Nie, nie jestem” – powiedziałem cicho, dotykając kieszeni, w której znajdował się złoty pierścień Eliasa

wypoczęty. „Zabieram ojca na poszukiwanie jego córeczki”.

Wyłączyłem radio, przerywając protesty Marcusa i uderzyłem krążownikiem w

biegiem, pędząc w stronę najciemniejszej części miasta.

Rozdział 4: Ziemia, deszcz i zmiażdżona gwiazda

Stocznia Blackwood Shipping Yards przypominała cmentarzysko metalowych tytanów.

Zardzewiałe, wydrążone kontenery transportowe ułożono w stosy po cztery, tworząc

labirynt postrzępionej stali i zacienionych zaułków. Deszcz uderzał w

falistej blachy, tworzącej ogłuszający, chaotyczny odgłos bębnienia, który maskował dźwięk

mojego podejścia.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA