Nagle przez przednią szybę przebił się oślepiający błysk białego światła,
na chwilę mnie oślepiając. Obróciłem się, a moja ręka instynktownie opadła na
broń.
Na zewnątrz deszcz wciąż padał, ale przez szybę mogłem dostrzec blask
kilku ekranów smartfonów. Po drugiej stronie ulicy, stojąc na swoim suchym, zakrytym
na ganku, była pani Gable, kobieta, która mieszkała w Elmbridge od dwudziestu lat. Jej
miała skrzyżowane ramiona, jedną ręką trzymała telefon i nagrywała obecność policji.
Obok mężczyzna w szlafroku robił dokładnie to samo.
Krew mi się zagotowała. Domy na tej ulicy były praktycznie…
dotykając. To dziecko płakało przez cztery dni. Przez cztery dni
W domu panował mrok i mróz. A ci ludzie nie przekroczyli
ulicę z kocem lub miską zupy. Zamknęli drzwi, pojawili się
swoje telewizory i teraz wychodzą, aby konsumować tragedię,
rozrywka nocna.
Nacisnąłem mikrofon na ramieniu, a mój głos drżał od mieszanki wściekłości i
desperacja. „Marcus. Mam dziecko. Silne odwodnienie, hipotermia, wysokie ciśnienie krwi”
Gorączka. Natychmiast wezwij pogotowie. I daj mi list gończy za Eliasem Thorne’em. Nie…
porzucić ją. Coś mu się stało.”
W radiu słychać było długi, bolesny szum. Kiedy Marcus w końcu…
odpowiedział, jego głos był całkowicie pozbawiony profesjonalnego spokoju. Brzmiał
wydrążony.
„Sarah…” zatrzeszczało radio. „Właśnie przepuściłem tablice rejestracyjne Eliasa przez krajowy
„baza danych. Znalazłem jego ciężarówkę.”
„Gdzie on jest?” – zapytałem, mocniej trzymając Harper, gdy jęczała w moim
obojczyk.
„Sarah… pojazd nie rozbił się po prostu. Stoi w hrabstwie Blackwood
parking policyjny. A Sarah… wnętrze jest całe pokryte krwią tętniczą.
Rozdział 2: Krew w chacie i spisek milczenia
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






