Część 2 – Luke myślał, że uspokoję się przed Bostonem
Następny pociąg do Bostonu odjeżdżał czterdzieści pięć minut później. Znalazłem inne miejsce przy oknie, trzymałem paczkę krakersów obok siebie na mdłości i spędziłem większość podróży przeglądając pliki Scott Global, podczas gdy imię Luke’a co chwilę pojawiało się na moim telefonie.
Zanim dotarłam do Bostonu, dzwonił już jedenaście razy. Jego wiadomości wahały się między gniewem a niedowierzaniem, ale ta, która ostatecznie przekonała mnie, że podjęłam właściwą decyzję, brzmiała: „ Jesteś w dwunastym tygodniu ciąży, Clover. Twoje hormony potęgują to. Porozmawiamy, jak się uspokoisz”.
Przeczytałam to dwa razy, zanim schowałam telefon. Luke nadal uważał, że problem tkwi w mojej reakcji, a nie w tym, że zajął miejsce, które specjalnie zarezerwowałam ze względu na ciążę, i oddał je innej kobiecie, po czym kazał mi zniknąć z tyłu.
Zameldowałem się w hotelu krótko po dziewiątej. Ledwo się rozpakowałem, gdy zadzwoniła do mnie Diane, matka Luke’a, i powiedziała, że odwołanie ślubu na osiem tygodni przed ceremonią było skrajną reakcją na kłótnię.
„Czy Luke powiedział ci, co się stało?”
„Powiedział, że stażystka zachorowała i że jesteś zdenerwowana, bo jej pomógł.”
„Ustąpił jej miejsca, które zarezerwowałem, Diane. Wiedział, że od rana zmagałem się z mdłościami, a kiedy przypomniałem mu, dlaczego ich potrzebuję, powiedział, że ciąża nie czyni mnie bezradną”.
Diane zamilkła na chwilę, zanim zaproponowała, żebyśmy omówili wszystko po spotkaniu w Bostonie. Przypomniała mi, że Luke i ja spodziewamy się dziecka i powiedziała, że stabilność powinna być ważniejsza niż wygrana w kłótni, ale ja nie miałam już ochoty bronić decyzji, którą już podjęłam.
„Nasze dziecko może mieć dwoje rodziców, nawet jeśli ci rodzice nie są małżeństwem” – powiedziałem. „Nie będę tkwić w związku tylko dlatego, że odejście z niego sprawia innym ludziom dyskomfort”.
Po zakończeniu rozmowy zamówiłem zupę i próbowałem przygotować się na następny poranek. Scott Global to konto warte czternaście milionów dolarów, które rozwijałem przez prawie rok i cokolwiek zaszło między mną a Lukiem, nie miałem zamiaru pozwolić, aby nasza sytuacja osobista przeszkodziła w zamknięciu transakcji.
Dwadzieścia minut później ktoś zapukał do moich drzwi.
Przez wizjer zobaczyłem Luke’a stojącego na korytarzu.
Camellia była obok niego.
Wpatrywałam się w nich przez kilka sekund, zanim otworzyłam drzwi z wciąż zapiętą blokadą. Luke natychmiast powiedział mi, że wprawiłam go w zakłopotanie w pociągu i zażądał, żebyśmy rozwiązali tę sytuację przed spotkaniem, podczas gdy Camellia stała kilka kroków za nim, wyglądając na coraz bardziej zakłopotaną.
„Dlaczego ona tu jest?”
„Ona jest częścią drużyny z Bostonu”.
„Ona jest stażystką, Luke.”
„Pomogła mi dokończyć poprawioną prezentację.”
Zatrzymałem się.
„Jaka poprawiona prezentacja?”
Luke wahał się na tyle długo, że zrozumiałam, że o czymś mi nie powiedziano. Przez poprzedni miesiąc oferował, że zajmie się częścią rutynowych przygotowań, ponieważ mój pierwszy trymestr był wyczerpujący, ale warunki handlowe i struktura konta zostały już zatwierdzone.
„Wyślij mi talię.”
Jego wyraz twarzy stwardniał.
„Nie musisz nadzorować wszystkiego, co robię.”
„Scott Global to moje konto. Wyślij to.”
Camellia spojrzała na nas, zanim się odezwała.
„Luke powiedział, że przejmie obowiązki po narodzinach dziecka”.
Na korytarzu zapadła cisza.
Luke gwałtownie odwrócił się w jej stronę.
„Camellio, nie to powiedziałem.”
„Tak, to prawda. Mówiłaś, że Clover ustąpi po urlopie macierzyńskim, a ty prawdopodobnie zostaniesz stałym kierownikiem ds. klientów.”
Poczułem, jak ogarnia mnie coś zimniejszego niż gniew.
„Nigdy nie zgodziłem się na wycofanie.”
Luke potarł czoło.
„Za sześć miesięcy urodzisz dziecko. Ktoś musi zapewnić ciągłość, gdy cię nie będzie”.
„Urlop macierzyński jest tymczasowy. Nie przenosi mojego stanowiska na ciebie.”
Zniżył głos i przypomniał mi, że powinniśmy być zespołem. Według niego rozszerzenie obowiązków miało sens, ponieważ po ślubie sukces zawodowy każdego z nas będzie korzystny dla tej samej rodziny.
Ten argument kiedyś mógłby na mnie zadziałać.
Teraz brzmiało to dokładnie jak pociąg.
Coś należało do mnie, Luke uznał, że ktoś inny potrzebuje tego bardziej, a ja byłam w pewnym sensie samolubna, jeśli protestowałam.
„Wyślij mi prezentację i wyjdź.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






