Plaża była pełna ludzi.
Siedziałam pod parasolem i czytałam książkę, kiedy usłyszałam krzyk.
Początkowo nie zwróciłam na to uwagi.
Na plaży dzieci ciągle biegały, ktoś się śmiał, ktoś wołał znajomych.
Ale po chwili usłyszałam głos Laury.
Krzyczała z przerażenia.
Natychmiast wstałam.
Kilka dziesiątek metrów ode mnie zebrał się tłum.
Pobiegłam w tamtą stronę.
I zobaczyłam Daniela.
Klęczał obok małej Sophie.
Laura płakała.
Dziewczynka leżała na piasku i ciężko oddychała.
— Co się stało? — zapytałam.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





