Stan pacjenta: wypisany ze szpitala, stabilny.
Dziecko: dziewczynka.
Waga: 7 funtów i 2 uncje.
Matka: Lena Hail.
Ojciec: nieznany.
Przeczytałem to pięć razy.
To było prawdziwe.
Ktoś podszywał się pod mnie.
Pewna osoba zgłosiła się do szpitala jako Lena Hail.
Ktoś miał dziecko.
Kiedy byłem w Chicago.
Przewinąłem na dół.
Zeskanowane notatki.
Pismo odręczne pielęgniarki.
Pacjentka jest niespokojna, niespokojna, odmawia kontaktu z ojcem. Pacjentka twierdzi, że jest w niebezpieczeństwie. Obawia się o dziecko.
I jeszcze jedna linijka.
Ręcznie napisana notatka, która przeszyła mnie dreszczem.
Matka upierała się, że ojciec dziecka nigdy się nie dowie. Powiedziała, że wszystko zepsuje.
To było kłamstwo.
Genialne, okropne kłamstwo.
To był scenariusz.
Daniel nie tylko podrobił moje imię. Podrobił moją historię.
Kazał jakiejś kobiecie, jakiejś aktorce, pójść do szpitala, podać moje nazwisko, urodzić to dziecko, a potem stworzył tę historię, to kłamstwo, że to ja jestem niestabilna, że to ja ukrywam przed nim dziecko.
Planował to od lat.
Układał swoją linię obrony tak, aby gdybym kiedykolwiek się dowiedział, to ja byłbym postrzegany jako winny.
Wyglądałabym jak matka, która porzuciła swoje dziecko.
Przeszedł każdy utwór.
Uczynił ze mnie złoczyńcę.
Ale dziecko.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





