REKLAMA

„To spotkanie jest dla poważnych inwestorów” – powiedział mój ojciec, odrzucając moją propozycję. „Nie dla udających biznesmenów” – dodała matka. Moja siostra uśmiechnęła się, gdy wybrali jej plan ekspansji wart 2 miliony dolarów, nie czytając mojego. Cicho zamknąłem teczkę – wtedy zadzwonił ich księgowy i powiedział, że nieznany inwestor większościowy wycofuje 5,2 miliona dolarów, wszystkie pożyczki są bliskie bankructwa, a osoba kontrolująca ich firmę chce z nimi rozmawiać bezpośrednio.

REKLAMA
„To spotkanie jest dla poważnych inwestorów” – powiedział mój ojciec, odrzucając moją propozycję. „Nie dla udających biznesmenów” – dodała matka. Moja siostra uśmiechnęła się, gdy wybrali jej plan ekspansji wart 2 miliony dolarów, nie czytając mojego. Cicho zamknąłem teczkę – wtedy zadzwonił ich księgowy i powiedział, że nieznany inwestor większościowy wycofuje 5,2 miliona dolarów, wszystkie pożyczki są bliskie bankructwa, a osoba kontrolująca ich firmę chce z nimi rozmawiać bezpośrednio.
REKLAMA

„Co? To niemożliwe. Większość ich inwestycji ma okresy blokady.”

„Najwyraźniej nie” – powiedział tata drżącym głosem. „Według naszego szefa księgowości, Westbridge Capital ustrukturyzowało swoje inwestycje z uwzględnieniem możliwości wcześniejszej wypłaty środków. Teraz z nich korzystają”.

„Wszystkie?” zapytała Wiktoria.

„Wycofują całe 5,2 miliona dolarów. Co do centa. A jest jeszcze gorzej”.

Tata zapadł się w krzesło.

„Wycofanie się z umowy uruchamia określone klauzule dotyczące zadłużenia. Nasza linia kredytowa w First National staje się natychmiast wymagalna. Nasze umowy leasingu sprzętu zawierają klauzule o współterminowym terminie spłaty. Jeśli Westbridge się wycofa, wszystko się zawali”.

Ręka mamy powędrowała do gardła.

„To nie może być prawdą”.

„Zgadza się” – powiedział Robert z ponurą miną, przeglądając dokumenty. „Jezu, nie zdawałem sobie sprawy, jak wszystko jest ze sobą powiązane. Inwestycja Westbridge Capital została wykorzystana jako zabezpieczenie wielu umów finansowych. Jeśli się wycofają…”

Urwał.

„Powiedz to” – zażądał tata.

„Hartwell Industries stałoby się niewypłacalne w ciągu 90 dni. Musielibyśmy zlikwidować aktywa, zwolnić pracowników, prawdopodobnie złożyć wniosek o upadłość na podstawie Rozdziału 11”.

W pokoju wybuchła wrzawa.

Victoria zaczęła zasypywać mnie pytaniami. Mama złapała tatę za ramię. Adwokat gorączkowo pisał na laptopie.

Siedziałem cicho, z rękami złożonymi na stole.

„To szaleństwo” – mówiła Victoria. „Inwestorzy nie wycofują się ot tak, bez ostrzeżenia. Musi być jakiś powód. Czy złamaliśmy jakąś umowę? Nie spełniliśmy wymogów raportowania?”

„Nie, o ile mi wiadomo” – powiedział Robert. „W pełni spełnialiśmy wszystkie wymogi inwestorów”.

„To dlaczego?” Głos mamy nabierał paniki. „Dlaczego mieliby to zrobić?”

Telefon taty zadzwonił ponownie.

Spojrzał na ekran.

„To jest stolica Westbridge.”

Wszyscy zamarli.

„Odbierz” – syknęła Wiktoria.

Tata włączył głośnik w telefonie.

„To jest Richard Hartwell.”

„Panie Hartwell, to jest Jessica Morrison z Westbridge Capital Group.”

Głos był profesjonalny. Wyrazisty.

„Dzwonię, aby oficjalnie poinformować, że Westbridge Capital korzysta ze swojego prawa do odstąpienia od umowy ze skutkiem natychmiastowym”.

„Tak, zostaliśmy poinformowani” – powiedział tata napiętym głosem. „Pani Morrison, czy może mi pani powiedzieć dlaczego? Czy Hartwell Industries zrobiło coś, żeby…”

„To decyzja czysto realokacyjna, panie Hartwell. Westbridge Capital modyfikuje swoją strategię inwestycyjną, a Hartwell Industries nie pasuje już do naszego profilu docelowego”.

„Pani Morrison, proszę. To wycofanie zniszczy naszą firmę. Mamy setki pracowników, długotrwałe relacje z klientami i zobowiązania wobec społeczności.”

„Rozumiem i Westbridge Capital docenia współpracę z Hartwell Industries. Nasza decyzja jest jednak ostateczna”.

„Czy możemy wynegocjować stopniowe wycofanie? Strukturę wykupu, która nie będzie uruchamiać klauzul dotyczących zadłużenia?”

„Przepraszam, panie Hartwell. Warunki odstąpienia od umowy zostały uzgodnione podczas dokonywania inwestycji. Po prostu korzystamy z naszych praw umownych”.

„Kto podejmuje te decyzje?” – wtrąciła Victoria. „Kto jest dyrektorem w Westbridge Capital? Porozmawiajmy z nim bezpośrednio”.

„Westbridge Capital to prywatna grupa inwestycyjna. Nie ujawniamy naszej struktury właścicielskiej”.

„To niedorzeczne” – powiedziała ostro Victoria. „Nie można chować się za korporacyjnymi zasłonami. Ktoś jest właścicielem tej firmy. Ktoś podjął decyzję o zniszczeniu Hartwell Industries. Mamy prawo wiedzieć, kto”.

Na linii zapadła cisza.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA