“Tak.”
„Pomogłeś mu się ukryć?”
“Tak.”
Wstałem tak gwałtownie, że krzesło uderzyło w ścianę za mną.
Elena cofnęła się, ale nie uciekła.
„Pozwól mi go pochować.”
„Nie miałem wyboru”.
„Zawsze jest wybór.”
„Nie” – powiedziała nagle ostrzej. „Nie, skoro druga opcja oznacza śmierć wszystkich bliskich”.
W pokoju zapadła cisza.
“Wyjaśnić.”
Spojrzała na zdjęcie.
„Poznałem Matteo, pracując w kancelarii prawnej. Przyszedł pod innym nazwiskiem, zadając pytania o firmy-słupy i transfery majątku. Na początku myślałem, że bada sprawę oszustwa biznesowego. Potem zdałem sobie sprawę, że firmy te są powiązane z twoją organizacją”.
Nic nie powiedziałem.
„Próbował znaleźć pieniądze, które były przenoszone bez twojej wiedzy”.
Moja szczęka się zacisnęła.
„Jakie pieniądze?”
„Miliony. Może więcej.”
„Przez kogo?”
„Nigdy mi nie powiedział, jak ma na imię.”
„W takim razie marnujesz mój czas.”
„Powiedział, że ta osoba była ci bliska. Kogoś, komu ufałeś na tyle, żeby nie kwestionować jej obecności.”
To niczego nie zawęziło.
Zaufanie było rzadkością w moim świecie, ale ci, którym ufałem, byli wystarczająco blisko, aby mnie zniszczyć.
“Kontynuować.”
„Matteo uważał, że ktoś szykuje się do przejęcia kontroli nad twoim imperium. Powiedział, że brak pieniędzy to dopiero początek. Znalazł dowody na wypłaty dla policji, kontakt z sędziami i namawianie rywali do wystąpienia przeciwko tobie”.
Wspomnienie tamtego roku powróciło z brutalną wyrazistością.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






