REKLAMA

Trzymałam maleńką rączkę mojej córeczki na OIOM-ie, kiedy zadzwonił telefon. Mój mąż zaśmiał się zimno. „Przestałem jej podawać leki. Moja kochanka potrzebowała ich bardziej. Ona jest dla mnie więcej warta niż ta mała dziewczynka”.

REKLAMA
Trzymałam maleńką rączkę mojej córeczki na OIOM-ie, kiedy zadzwonił telefon. Mój mąż zaśmiał się zimno. „Przestałem jej podawać leki. Moja kochanka potrzebowała ich bardziej. Ona jest dla mnie więcej warta niż ta mała dziewczynka”.
REKLAMA

Vanessa Cole była asystentką Daniela. Od miesięcy podejrzewałam, że mają romans, ale on zawsze uważał, że jestem paranoiczką.

Według Daniela, u Vanessy niedawno rozwinęła się podobna choroba i nie było jej stać na leczenie, ponieważ jej wniosek o ubezpieczenie był nadal rozpatrywany.

„Dałeś lekarstwa naszej córki swojej pani?” – wyszeptałem.

„Nie dramatyzuj” – warknął Daniel. „Vanessa jest dorosła, ma karierę i przyszłość. Lily jest monitorowana na oddziale intensywnej terapii. Jeśli coś się stanie, lekarze się tym zajmą”.

Wpatrywałam się w bladą twarz mojej córki, gdy nagle obok jej łóżka rozległ się dźwięk alarmu.

Pielęgniarka wbiegła do pokoju, a zaraz za nią wszedł dr Bennett.

„Co się dzieje?” krzyknęłam.

„Jej ciśnienie krwi spada” – powiedział. „Potrzebujemy natychmiast leków”.

Zakrywając telefon, opowiedziałam mu wszystko, co Daniel właśnie przyznał.

Wyraz twarzy doktora Bennetta zmienił się z zaniepokojenia w niedowierzanie.

„Pani Carter, ten lek jest własnością szpitala przypisaną konkretnemu pacjentowi. Jego przekierowanie bez zezwolenia jest poważnym przestępstwem”.

Daniel kontynuował rozmowę przez telefon.

„Emily, nie wyolbrzymiaj tego. W przyszłym tygodniu zmienię lek.”

Doktor Bennett odebrał mi telefon z drżącej ręki i włączył głośnik.

„Panie Carter” – powiedział stanowczo – „pańska córka może nie mieć porodu do przyszłego tygodnia”.

W tym momencie monitor Lily zaczął krzyczeć, a pielęgniarka krzyknęła: „Ona umiera!”

**CZĘŚĆ 2**

Zespół medyczny wyprowadził mnie na korytarz, tłocząc się wokół łóżka Lily. Przez szklane drzwi obserwowałem, jak dr Bennett rozpoczyna akcję ratunkową, podczas gdy inna pielęgniarka wykonywała uciski klatki piersiowej.

Kolana niemal się pode mną ugięły, ale udało mi się utrzymać równowagę.

Daniel rozłączył się.

Natychmiast skontaktowałem się z dyrektorką szpitala, Margaret Hayes, korzystając z numeru telefonu, który podała mi pielęgniarka dr. Bennetta. Podałem jej pełne imię i nazwisko Daniela, jego stanowisko i wszystkie szczegóły jego zeznań.

Słuchała bez przerywania.

„Zostań tam, gdzie jesteś” – powiedziała. „Ochrona i nasz zespół ds. zgodności już tam są”.

Po piętnastu minutach Margaret przybyła z głównym farmaceutą i dwoma ochroniarzami.

Przeanalizowali dokumentację medyczną Lily i odkryli, że Daniel wykorzystał swoje uprawnienia pracownicze, aby anulować przesyłkę. Wpisał również fałszywą notatkę, twierdząc, że lekarz Lily zawiesił leczenie z powodu wystąpienia u niej reakcji niepożądanej.

Żadna taka reakcja nie miała miejsca.

Główny farmaceuta sprawdził rejestr inwentaryzacyjny i odkrył coś jeszcze gorszego.

Sześć dawek przydzielonych Lily wyjęto z lodówki po północy.

Nagrania z monitoringu pokazują, jak Daniel umieszcza je w chłodziarce na leki, po czym wychodzi przez wejście dla pracowników.

„Czy możesz udowodnić, dokąd je zabrał?” – zapytałem.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA