Poczułem, że nie zniosę już dłużej tej niepewności.
— Co jej powiedział Andriej?
Siergiej spojrzał w górę.
— Powiedział, że od lat próbował się z nią skontaktować.
– Ale dlaczego nic o tym nie wiedziałem?
– Ponieważ nie pozwoliłam na to.
Cofnąłem się o krok.
— Ty… nie pozwoliłeś?
– Tak.
To było tak, jakby wszystko we mnie wywróciło się do góry nogami.
— Zabrałeś jego listy?
Siergiej skinął głową.
— A rozmowy telefoniczne?
– Tak.
– Po co?
Długo milczał.
— Bo bałam się, że powie Katii coś, co ją zniszczy.
Przypomniały mi się słowa mojej córki: „Nie wierz we wszystko, co mówi ci Siergiej”.
– Co dokładnie?
Siergiej zrobił kilka zdjęć dokumentów swoim telefonem.
„Andriej nie zniknął ot tak. Odszedł, gdy dowiedział się, że Katia może mieć chorobę dziedziczną. Bał się, że ją jej przekazał”.
— Dlaczego wrócił teraz?
– Bo Katia sama to znalazła.
Zakryłem usta dłonią.
— Czy ona wiedziała?
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





