„Lena?”
ukryte na swoim urządzeniu w ciemnym oknie. Spuchnięta warga. Takie oczy. Pewne ręce.
„Uderzyłem mnie” – powiedziałem.
Cisza.
głos Rafaela stał się ostry jak ostrze.
„Czy jesteś bezpieczny?”
“Tak.”
„Chcesz krwi?”
Rozwiązanie zostało wyciągnięte z powietrza.
„Nie” – powiedziałem. „Chcę śniadanie”.
Część 2
O świecie w domu unosił się zapach masła, dymu i sądu.
Smażyłam kurczaka, aż skórka chrupała na złoto. Piekłam biszkopty, które są dorosłe jak miękkie, białe pięści. Mieszałam krewetki z kaszą kukurydzianą, szynkę w glazurze, jarmuż, placek brzoskwiniowy, sos red-eye, słodką herbatę w kryształowych dzbankach. Ogromna południowa uczta, taka, jaką Marcus zgłosił za dowód, że kobieta zaakceptowała swoje miejsce.
Za każdym razem, gdy się poczułam, moja warga pulsowała.
O szóstej trzeciej Marcus zszedł na dół w granatowym szlafroku, świeżo po prysznicu, tak z siebie, że zatruwał powietrze. Celeste szła za nim, z diamentami na wybitnych, mimo że słońce ledwo wzeszło.
Marcus zatrzymał się przy wejściu do jadalni. Jego oczy rozszerzyły się na widok tego wszystkiego.
„No cóż” – powiedział, odsuwając krzesło od stołu. „Do dobrej żony”.
Celeste mruknęła z zadowoleniem. „Widzisz? Dyscyplina poprawiająca skuteczność w domu”.
Rozłożone srebrne sztućce części po kawałku. Zestaw dostępny do mojej babci. Marcus kiedyś gotowy, aby spłacić dług z pokera. zarejestrowany przez pasażeremu, że jestem sentymentalny, słaby i łatwo mnie zbyć.
„Usiądź” – powiedziałem.
Zamrugał. „Przepraszam?”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






