A Audrey wiedziała, że to jest rodzina, którą miała stworzyć.
Zayn, Maya i skandal z Robinsonami ostatecznie zniknęły w mrokach dawnych plotek. Ich wybory wciąż za nimi podążały, ale życie Audrey nie należało już do ich historii.
Nocą, mając na palcu pierścień z Gwiaździstą gwiazdą, Audrey spoglądała w niebo i uśmiechała się.
Straciła małżeństwo, ale odnalazła siebie.
Powiedziano jej, że jest niekompletna, a jednak zbudowała całe życie.
I wreszcie słowo „rocznica” nie miało już smaku żałoby.
To smakowało jak przetrwanie.
Jakby wybierała siebie.
Jak gwiazda, która nie chce zgasnąć.






