Trzy lata wcześniej.
Dzień po Walentynkach.
Tego dnia, w Walentynki, Aleric wysłał ogromny bukiet róż.
Zabierał mnie do restauracji wyróżnionej gwiazdką Michelin z widokiem na Central Park.
Trzymał moją rękę nad stołem.
„Saraphino, jesteś miłością mojego życia.”
Później tej nocy wypił za dużo szampana i zasnął.
Jego telefon na chwilę się zaświecił.
*Środki zostały pomyślnie przekazane.*
Wtedy zakładałem, że to po prostu interesy.
Teraz wiedziałem, gdzie podziały się pieniądze.
Tydzień później otrzymano wynik badania DNA.
Prawdopodobieństwo, że Aleric Sterling był biologicznym ojcem Juliana Sterlinga:
99,9 procent.
Ostateczna wątpliwość zniknęła.
Tej nocy przejrzałem nagranie z innej kamery.
Eleanor i Aleric rozmawiali w salonie.
„Saraphina ostatnio była zbyt cicha” – powiedziała Eleanor.
Aleric ledwo podniósł wzrok.
“Więc?”
„To mnie martwi.”
„Mamo, przestań.”
„A co jeśli odkryje Rowana?”
Aleric się roześmiał.
„Co ona mogłaby zrobić?”
„Ona mogłaby się z tobą rozwieść.”
„Ona nie pracowała od pięciu lat”.
Jego ton był pogardliwy.
„Ona nie ma niezależnego dochodu”.
„Jesteś pewien, że nie sprawi kłopotów?”
„Beze mnie nie byłoby jej stać na porządne mieszkanie na Manhattanie”.
Potem padło zdanie, którego nie zapomnę już nigdy.
„Jej całe istnienie zależy od mojego podpisu”.
Zatrzymałem nagrywanie.
Potem napisałem SMS-a do Desmonda.
*Dowody zabezpieczone. Kiedy uderzymy?*
Odpowiedź nadeszła szybko.
*Czekać.*
Chciał, aby Aleric kontynuował ujawnianie konstrukcji na morzu.
Gdybyśmy zareagowali zbyt wcześnie, mógłby porzucić plan i staranniej ukryć ślad.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





