Zwlokłem nogi z łóżka.
„To nie wszystko, prawda?”
“NIE.”
Desmond zrobił pauzę.
„Po transferze planuje ogłosić upadłość konsumencką”.
Całkowicie się rozbudziłem.
„Jeśli wykona oba zadania przed wypłaceniem odszkodowania…”
„Będzie próbował twierdzić, że nie dysponuje żadnym majątkiem osobistym, który mógłby posłużyć do zaspokojenia roszczenia”.
„Gdzie on jest?”
„W posiadłości Greenwich.”
Wstałem.
„Jest tam jego samochód?”
“Tak.”
“Zrozumiany.”
„Sarafina.”
“Co?”
„Nie rób niczego lekkomyślnego.”
Zakończyłem rozmowę.
W ciągu kilku minut byłem już ubrany.
Czterdzieści pięć minut później samochód wysadził mnie przed bramą Sterling.
Była prawie trzecia nad ranem.
W całym domu panowała ciemność, z wyjątkiem jednego światła w gabinecie Alerica na drugim piętrze.
Nacisnąłem interkom.
Kilka minut później pojawiła się Estelle ubrana w szlafrok.
Gdy mnie rozpoznała, zamarła.
„Pani Saraphina?”
„Otwórz bramę.”
„Co tu robisz?”
„To pilne.”
Zawahała się.
“Proszę.”
W końcu zamek został zwolniony.
Szybko poszedłem podjazdem.
A potem na górę.
Prosto do gabinetu Alerica.
Otworzyłem drzwi.
Zerwał się na równe nogi.
„Jak się tu dostałeś?”
Zignorowałem go.
Biurko było pokryte papierami prawnymi.
Umowy o przeniesieniu udziałów.
Harmonogramy upadłości.
Dokumenty likwidacyjne.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






