REKLAMA

W wieku 55 lat zaszłam w ciążę ponownie, po śmierci córki.

REKLAMA
W wieku 55 lat zaszłam w ciążę ponownie, po śmierci córki.
REKLAMA

Bez słowa podałem mu kopertę.

Przeczytał napis i zmarszczył brwi.

– Czy to pismo Anny?

– Tak.

– Jesteś pewien?

– Jestem matką. Oczywiście, że tak.

Ostrożnie oderwałem krawędź.

W środku znajdowała się złożona na cztery kartka papieru i małe zdjęcie.

Na zdjęciu była Anna. Była bardzo młoda, uśmiechnięta, stała przy budynku.

Odwróciłem zdjęcie.

Na odwrocie była data.

W tym samym miesiącu zmarła.

„Co to za miejsce?” zapytał Aleksiej.

Przyjrzałem się uważnie.

– Nie wiem.

Na kartce papieru widniał napis:

„Mamo, jeśli czytasz ten list, to znaczy, że nie mogłam z Tobą porozmawiać osobiście. Proszę, nie bój się na początku. Długo nie wiedziałam, jak Ci o wszystkim powiedzieć.

Poczułem, jak coś ściska mnie w gardle.

Hanna napisała następnie o kobiecie o imieniu Marina, którą przypadkiem spotkała w szpitalu.

Rozmawiali.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA