„Selina Sterling, Godfrey Sterling, otrzymujecie natychmiastowy nakaz zajęcia mienia i doraźny nakaz powstrzymania się od zbliżania się. Ponadto lokalne organy ścigania wszczynają formalne śledztwo w sprawie zaniedbań medycznych osób starszych i dorosłych, kradzieży z użyciem oszustwa i kradzieży na dużą skalę”.
Godfrey zbladł.
„Co?! Oszukałeś nas! Powiedziałeś, że pieniądze z ugody…”
„Pieniądze z ugody są bezpiecznie ulokowane w prywatnym funduszu medycznym mojej żony” – przerwałem, wstając. „Nie dostaniesz ani grosza. A od ósmej rano biuro szeryfa wydało nakaz eksmisji domu. SUV został zajęty, a warsztat samochodowy Godfreya zamknięty na mocy nakazu sądowego”.
Selina jęknęła, złapała się za pierś i opadła na kolana na wypolerowaną podłogę szpitala.
„Wyrzucasz własną matkę na ulicę?! Dla niej?!”
Spojrzałem na nią.
„Wysłałem ci sto tysięcy dolarów, żebyś zaopiekowała się moją żoną” – powiedziałem, patrząc na nią z góry z absolutnym obojętnym wyrazem twarzy. „Zamknęłaś ją w szopie, ogoliłaś jej głowę, zagłodziłaś i ukradłaś jej prezent ślubny, kiedy walczyła o życie”.
Wyjąłem z kieszeni złoty naszyjnik z kolibrem.
Znalazłem go na stoliku nocnym Seliny wcześniej tego ranka, w towarzystwie policji.
Trzymałem go w dłoni.
„Traktowałeś moją żonę jak śmiecia” – powiedziałem chłodno. „Teraz przekonasz się, jak to jest nie mieć nic”.
**EPILOG**
Sześć miesięcy później wiosenne promienie słońca wlewały się przez okna sięgające od podłogi do sufitu w willi położonej na wybrzeżu Kalifornii, w której przeprowadzano rekonwalescencję.
W powietrzu unosił się czysty, chłodny zapach oceanu.
Fedra siedziała na tarasie, a głowę miała owiniętą miękką jedwabną chustą.
Jej policzki odzyskały kolor.
Jej oczy znów zajaśniały.
Po sześciu miesiącach ukierunkowanego leczenia, w całości sfinansowanego z mojego kanadyjskiego odszkodowania, nastąpiła oficjalna całkowita remisja jej raka.
Wyszedłem na taras z dwiema filiżankami herbaty ziołowej i postawiłem jedną obok niej.
Phedra spojrzała w górę i uśmiechnęła się ciepło.
Wyciągnęła do mnie rękę.
Teraz jej uścisk był mocniejszy.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






