Operacja przebiegła pomyślnie. Eli odpoczywał.
A na końcu napisała:
Dziękuję, Sekcjo 112.
Siedziałam w samochodzie przed sklepem spożywczym i płakałam.
Pijany mężczyzna niemal zrujnował ostatnią noc Pauli i Eliego przed operacją.
Zamiast tego, cała grupa nieznajomych stała się wspomnieniem, które przestraszony chłopiec mógł zabrać ze sobą w ciemność — a może i na drugą stronę.
Jej syn nie mógł oglądać meczu.
Ale jego matka zadbała o to, żeby to poczuł.
A dzięki tej grze poczuł, że jest bliżej ojca, za którym tęsknił.
Oto więc pytanie:
Czy uważasz, że ludzie zbyt pochopnie oceniają zachowania, których nie rozumieją, zwłaszcza w miejscach publicznych?






