Przeprosiłem pod pretekstem, że potrzebuję wody, i poszedłem tylnym korytarzem do kuchni. Tam ją znalazłem. Clara siedziała sama na tanim plastikowym stołku, wpatrując się w popękaną ceramiczną miskę. Nie było żadnej specjalnej diety terapeutycznej. Tylko zimny ryż namoczony w wodzie z kranu i kilka zwiędłych warzyw.
Gdy podeszłam, gorączkowo ściągnęła rękawy, żeby zakryć ramiona. „Clara… co tu się dzieje?”
W jej oczach pojawiły się łzy. „Nic. Proszę, Danielle. Wróć do jadalni”.
„Te ślady nie są wynikiem upadku.”
Usłyszeliśmy ostry głos Evelyn wołającej moje imię z głównego korytarza. Clara zaczęła drżeć. „Po prostu idź. Proszę”.
Część druga: Co powiedział mur
Wróciłam do jadalni, udając, że wszystko jest normalnie, ale od tej chwili każdy ciepły uśmiech Marcusa zaczął wydawać mi się zupełnie inny.
O 20:30 pożegnałam się. Podczas gdy Marcus podjeżdżał pod samochód, Clara minęła mnie, niosąc ciężki worek na śmieci, wychodząc bocznym wyjściem. Nie patrząc na mnie, musnęła mój płaszcz i wsunęła mi coś w dłoń. Ciasno złożoną kartkę papieru. Schowałam ją do torebki, zanim Evelyn weszła do holu, i otworzyłam ją dopiero, gdy wjechałam do garażu przy moim mieszkaniu w centrum.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!