Podniosłem to.
„Lauren to zrobiła?”
“Tak.”
„Dlaczego jest tu z rzeczami Edith?”
Russell zrobił krok do środka i zatrzymał się.
„Ponieważ Lauren jest częścią sekretu.”
Ostrożnie odłożyłem kartkę.
„Jaki sekret?”
Spojrzał na podłogę.
„Nie. Spójrz na mnie.”
„Lauren jest córką Edith” – powiedział.
„Wiem o tym.”
„Ona jest córką Edith i Martina.”
Przez chwilę nie rozumiałem.
A potem to zrobiłem.
„Mój ojciec?”
Russell skinął głową.
Pokój pode mną się przechylił.
„Najpierw odpowiedz na to pytanie” – powiedziałem. „Czy łączy nas jakaś krew?”
„Nie” – powiedział szybko. „Żadnego. Nie jestem z tobą spokrewniony. Lauren jest córką Edith. Martin spłodził ją, będąc mężem twojej matki. Ja ją wychowałem”.
„Bo tata by tego nie zrobił”.
“Tak.”
„A tata wiedział o tym wcześniej?”
Russell zamknął oczy.
„Powiedz to.”
“Tak.”
Chwyciłem półkę.
„Dziś poprowadził mnie do ołtarza”.
“Ja wiem.”
„Płakał, Russell.”
„Dlatego dziś wieczorem otworzyłem drzwi.”
„Nie” – powiedziałem. „Otworzyłeś je po złożeniu przysięgi. Nie udawaj, że to była odwaga”.
Wzdrygnął się.
Część 2
Zapytałem Lauren, czy wie. Russell powiedział mi, że wie, że nie jest jej biologicznym ojcem, ale nie wie, że Martin nim jest.
„Pozwalałeś jej siedzieć naprzeciwko niego podczas kolacji?” – zapytałem.
„Myślałem, że ją chronię”.
„Chroniłeś mojego ojca.”
Russell wyciągnął do mnie rękę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






