— Mnie.
Na tym rozmowa się zakończyła.
Początkowo Marco uznał, że matka wymyśliła kolejną dziwną zasadę i wkrótce sama o niej zapomni.
Jednak mijały tygodnie, a nic się nie zmieniało.
Pokojówki sprzątały pokoje, przynosiły śniadanie i podawały kolację, ale Marco ani razu nie zobaczył żadnej z ich twarzy.
Pewnego dnia spróbował porozmawiać z młodą pokojówką.
— Zdejmij chustę. Jesteśmy tutaj sami.
Dziewczyna ze strachem pokręciła głową.
— Przepraszam, proszę pana. Nie wolno mi.
— Jestem właścicielem tego domu.
— Pańska matka powiedziała, że za to od razu mnie zwolni.
Marco nie nalegał.
Jednak kilka dni później zauważył, że dziewczyna zniknęła.
— Gdzie jest Anna? — zapytał matkę.
— Już tutaj nie pracuje.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





