REKLAMA

Zabrałam syna na wizytę do mojego męża, dowódcy, ale strażnik zablokował nam bramę i powiedział: „Jego dziewczyna jest w jednostce. Żadnych odwiedzin!”. Zakryłam uszy synowi, zadzwoniłam do drugiego brata i…

REKLAMA
Zabrałam syna na wizytę do mojego męża, dowódcy, ale strażnik zablokował nam bramę i powiedział: „Jego dziewczyna jest w jednostce. Żadnych odwiedzin!”. Zakryłam uszy synowi, zadzwoniłam do drugiego brata i…
REKLAMA

CZĘŚĆ 3

Następny poranek przywitał nas deszczem.

Olivia obudziła się przed wschodem słońca na sofie w mieszkaniu w centrum miasta, wciąż ubrana w ubrania z poprzedniego dnia. Ethan spał w sypialni, z kocem bezpieczeństwa podwiniętym pod brodę i trampkami starannie ułożonymi obok łóżka, jakby sam porządek mógł go uchronić przed dorosłymi porażkami.

O 6:12 rano Marcus przybył, niosąc kawę, torbę na ubrania i grubą teczkę z szarej tektury, która wyglądała na wystarczająco solidną, aby zmieścić się w sali sądowej.

Nie objął jej.

Rozumiał ją aż za dobrze. Olivia zawsze wolała informacje od wygody.

Położył teczkę na kuchennej wyspie.

„Andrew został tymczasowo zwolniony z niektórych obowiązków administracyjnych do czasu rozpatrzenia sprawy” – powiedział Marcus. „Formalnie jeszcze nie został usunięty. Są ostrożni”.

Olivia otworzyła teczkę.

W środku znajdowały się e-maile, potwierdzenia płatności, zwroty kosztów podróży, rejestracje firm fasadowych i zdjęcia przedstawiające Andrew i Serenę wchodzących do ośrodka wypoczynkowego w Palm Springs w weekend, który Andrew rzekomo spędził na regionalnej konferencji poświęconej gotowości.

Były też wiadomości.

Olivia przeczytała tylko trzy, zanim zamknęła teczkę.

Marcus obserwował ją.

„Nie musisz korzystać z romansu.”

“Ja wiem.”

„Wystarczy dokumentacja finansowa.”

“Ja wiem.”

Oparł się o ladę.

„To po co patrzeć?”

Olivia spojrzała w stronę sypialni.

„Bo kiedy pewnego dnia Ethan zapyta mnie, dlaczego odeszłam, będę musiała poznać odpowiedź bez przesady”.

Marcus skinął głową.

O ósmej Olivia poznała Lydię Chen, prawniczkę rodzinną znaną z prowadzenia cichych rozwodów z udziałem bardzo głośnych mężczyzn. Lydia miała pięćdziesiąt kilka lat, była spostrzegawcza, spokojna i zupełnie niezainteresowana dramatami. Przeglądała dokumenty w milczeniu, robiąc notatki niebieskim długopisem i zadając precyzyjne pytania.

„Czy chcesz mieć wyłączną opiekę?”

„Chcę opieki nad dziećmi” – odpowiedziała Olivia. „Chcę ustalonych wizyt, jeśli jego stan się ustabilizuje i nie narazi Ethana na kontakt z Sereną ani na chaos związany ze śledztwem”.

„Zamieszkanie małżeńskie?”

„Sprzedaj to.”

„Alimenty na małżonka?”

“NIE.”

Lydia spojrzała w górę.

„Możesz mieć prawo do znacznego wsparcia”.

„Nie chcę jego pieniędzy”.

„Pomogłeś zbudować jego karierę.”

Olivia uśmiechnęła się bez ciepła.

„I mam już dość inwestowania w nieudane aktywa”.

Po raz pierwszy Lydia wydawała się rozbawiona.

Do południa Andrew wynajął prawnika. O drugiej jego adwokat poprosił o prywatne spotkanie, „aby zachować godność wszystkich stron”. O trzeciej Serena Vale próbowała skontaktować się z Olivią pod nieznanym numerem.

Olivia odpowiedziała w milczeniu.

Przez chwilę słychać było tylko oddech.

Wtedy przemówiła Serena.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA