Mówiłem ci, żebyś przestał się wtrącać.
„Mój ojciec zasługuje na to, żeby wiedzieć, co robisz” – odpowiedziała Lucía.
Rozległ się ostry odgłos uderzenia.
A potem jeszcze jeden.
Lucía krzyknęła.
Głos Patricii pozostał przerażająco spokojny.
„Zanim twój ojciec zrozumie, co się stało, dom, jego konta i wszystko, co zbudował, będzie już pod moją kontrolą”.
Ernesto przestał oddychać.
Ktoś mocno zapukał do drzwi pokoju hotelowego.
„Ernesto, otwórz drzwi.”
Patrycja.
Mateo zakrył uszy.
W tym momencie Ernesto zrozumiał, że kobieta czekająca na zewnątrz w sukni ślubnej nie była po prostu zdenerwowaną panną młodą.
Była pułapką ubraną na biało.
I nikt na sali balowej nie miał pojęcia, co się wydarzy.
CZĘŚĆ 2
Ernesto zamknął laptopa.
Nie otworzył drzwi.
„Kochanie, co ty tam robisz?” zawołała Patricia.
„Zmieniam krawat.”
„Już dwa razy to zmieniłeś.”
„W takim razie będzie nas trzech.”
Cisza.
Chwilę później jej obcasy odbiły się echem w korytarzu.
Ernesto natychmiast zadzwonił do Łucji.
Brak odpowiedzi.
Zadzwonił ponownie.
Nic.
Na koniec zadzwonił do Teresy.
„Czy Lucía jest z tobą?”
Zapadła cisza.
“Tak.”
„Załóż ją.”
„Ona śpi.”
„Mateo powiedział, że Patricia ją skrzywdziła.”
Teresa głęboko odetchnęła.
„Musisz tu przyjść.”
„Powiedz mi, co się stało.”
„Nie przez telefon.”
„Teresa.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






