„Jeśli pożyczkodawca potwierdzi, że wniosek został złożony bez Twojej zgody, sprawa staje się bardzo poważna”.
Emily siedziała obok mnie z nadgarstkiem w ortezie medycznej.
Linda spojrzała na nią.
„A twój raport o napaści jest osobny. Nie pozwól nikomu wmówić ci, że to wszystko jedna sprawa”.
W ciągu następnego tygodnia Rebecca zmieniła taktykę.
Przestała dzwonić.
Zamiast tego wysłała e-mail.
Z pierwszego e-maila wynikało, że to Emily ją zaatakowała.
Drugie stwierdzenie mówiło, że nagranie zostało zmontowane.
Trzeci twierdził, że dokumenty finansowe były częścią planowania naszego ślubu.
Czwarta zagroziła pozwem cywilnym o utratę reputacji, jeśli ktoś publicznie oskarży ją o oszustwo.
Nie odpowiedziałem.
Linda tak zrobiła.
Po tym zdarzeniu Rebecca stała się znacznie spokojniejsza.
Dwa tygodnie później Victor Hale skontaktował się z moim prawnikiem.
Victor nie był zawodowym pośrednikiem kredytowym, jak przypuszczała Emily.
Był kuzynem Rebekki i pracował jako niezależny wykonawca zajmujący się przygotowywaniem dokumentów w Indianie.
Victor twierdził za pośrednictwem swojego prawnika, że Rebecca powiedziała mu, że już zgodziłem się na refinansowanie mojej nieruchomości po ślubie.
Dodał, że przygotował projekty dokumentów, korzystając z dostarczonych przez nią informacji.
Linda zadała mu kilka prostych pytań.
„Czy pan Carter kiedykolwiek się z tobą komunikował?”
NIE.
„Czy osobiście sprawdziłeś jego zgodę?”
NIE.
„Czy Rebecca podała jego numer ubezpieczenia społecznego?”
Tak.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





