„W domku nad jeziorem” – dodała. „Biedny Jules potrzebował spokoju. Cały twój płacz go stresował”.
Julian szepnął: „Sienna”.
Poniewczasie.
Kamera to uchwyciła.
Drzwi szpitala się otworzyły.
Pierwsza weszła Diane Reyes w granatowym kostiumie, za nią weszli administrator szpitala, dwaj pracownicy ochrony i kobieta z działu zgodności korporacyjnej w ValeMed Logistics.
Uśmiech Juliana zniknął.
„Co to jest?” warknął.
Diane spojrzała na papiery na moim kocu.
„Próba wymuszonego podpisania dokumentu w ciągu dwóch godzin od dostawy wysokiego ryzyka. Dziękuję za ułatwienie.”
Patricia uniosła brodę. „Kim jesteś?”
„Mój adwokat rozwodowy” – powiedziałem. „I pełniący obowiązki radcy prawnego Mercer Trust”.
Julian zbladł, słysząc słowo zaufanie.
Diane położyła teczkę obok jego papierów rozwodowych.
„Ochrona w nagłych wypadkach. Nakaz zabezpieczenia aktywów. Zawiadomienie o dochodzeniu w sprawie nadużyć finansowych. Zawieszenie uprawnień wykonawczych Julian Vale do czasu rozpatrzenia przez zarząd”.
Sienna stała tak szybko, że Birkin upadł.
Patricia złapała Juliana za ramię. „Powiedz im, że nie mogą”.
Spojrzał na mnie. „Camille, co zrobiłaś?”
Dotknąłem kocyka mojej córki.
„Urodziłam” – powiedziałam. „I przestałam cię chronić”.
Diane wskazała na torbę Sienny.
„Zakup ten widnieje również na karcie firmowej w kategorii sprzęt neonatologiczny”.
W pokoju zapadła cisza.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






