A może sukces pochłaniał go kawałek po kawałku, a ja wziąłem żucie za ambicję?
„Madison” – powiedział. „Nie zasługuję na to, żeby cię o cokolwiek pytać”.
„Nie. Nie zrobisz tego.”
„Ale muszę to powiedzieć, zanim prawnicy złożą zeznania.”
Skrzyżowałem ramiona.
Spojrzał na swoje dłonie.
„Podpisałem jeden poprawiony raport”.
Korytarz zdawał się zaciskać wokół mnie.
“Co?”
„Po załamaniu Leo Vivian przyszła do mnie ze zmienionym streszczeniem. Wiedziałem, że ten język minimalizuje ryzyko. Wiedziałem, że to błąd. Powtarzałem sobie, że nie zmienia to surowych danych. Powtarzałem sobie, że urządzenie nadal może pomagać ludziom, jeśli będzie odpowiednio monitorowane. Powtarzałem sobie wiele rzeczy.”
Jego głos się załamał.
„Podpisałem.”
Zrobiło mi się niedobrze.
„W takim razie sfałszowałeś.”
„Włączyłem to.”
„To brzmi jak sposób, w jaki lekarze próbują zmusić poczucie winy do noszenia fartucha.”
Skinął głową.
“Tak.”
Spojrzałam na niego.
Nie było przyjemności w posiadaniu racji.
Tylko popiół.
„Po co ukrywać dysk?” – zapytałem.
„Helena dała mi to, zanim zniknęła. Błagała mnie, żebym poszedł do federalnego. Nie zrobiłem tego. Bałem się. Więzienia. Utraty programu. Utraty reputacji”. Spojrzał wtedy na mnie. „Utraty wersji siebie, którą wszyscy oklaskiwali”.
„A Sophia?”
Na jego twarzy pojawił się wyraz bólu.
„Sprawiła, że poczułam się kimś, kim kiedyś byłam”.
Ten wyrok powinien mnie zaboleć.
Tak też się stało.
Ale nie tak głęboko, jak miałoby to miejsce dwa dni wcześniej.
„To nigdy nie była miłość, Ethan. To była nostalgia z ciałem”.
Wzdrygnął się.
“Ja wiem.”
„Czy mnie kochałeś?”
Pytanie wyrwało mi się z głowy, zanim zdążyłam je powstrzymać.
Jego oczy zaszły łzami.
“Tak.”
Nienawidziłem go za to, że tak szybko odpowiedział.
Nienawidziłam go jeszcze bardziej za to, że brzmiał, jakby mówił poważnie.
„Ale to za mało” – powiedziałem.
“NIE.”
I znowu to samo.
NIE.
Małe, szczere słowo, które dotarło do nas o lata za późno.
Wziął głęboki oddech.
„Vivian chciała, żebym podpisała zeznanie, w którym wezmę pełną odpowiedzialność. Odmówiłam. Potem pokazała mi nakaz przeniesienia Leo i twój wypis z badań psychiatrycznych. Powiedziała, że wciąż może wmówić światu, że jesteś niezrównoważona i mściwa”.
„Czy podpisałbyś?”
Spojrzał na mnie.
Pauza trwała zbyt długo.
To była wystarczająca odpowiedź.
Odwróciłem się.
„Madison—”
“NIE.”
Jego twarz się zmarszczyła.
“Proszę.”
Spojrzałam na niego i coś ostatecznie we mnie zagościło – nie wściekłość, nawet nie złamane serce, ale ulga.
„Latami błagałem cię, żebyś mnie wybrał w pokojach, gdzie nikt nie patrzył. Dziś wieczorem o mało nie wybrałeś siebie na nowo, kiedy wszyscy patrzyli.”
Nie miał odpowiedzi.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






