„Hayes girl is now active in Meridian. Confirm whether Richard kept access to Mercer materials.”
Przeczytałam zdanie trzy razy.
— „Hayes girl”?
Claire kiwnęła głową.
— Ty.
— Co to znaczy „active in Meridian”?
— Kiedy założyłaś swoją spółkę konsultingową, użyłaś Meridian Holdings jako firmy holdingowej.
— Nazwę wymyśliła moja matka.
— Właśnie.
Poczułam, jak coś układa się w głowie.
Mama zawsze mówiła, że „Meridian” brzmi stabilnie, neutralnie i międzynarodowo.
— To była przypadkowa nazwa?
Claire nie odpowiedziała od razu.
— Nie sądzę.
Przesunęła kolejny dokument.
Był to fragment notatek jej ojca.
Nazwy firm.
Strzałki.
Numery.
Jedna z pozycji: MERIDIAN TRUST 7.
— Northgate używało szeregu rachunków powierniczych o kryptonimach. Meridian był jednym z nich. Peter uważał, że przez ten kanał wyprowadzono co najmniej osiemnaście milionów dolarów.
— Chcesz powiedzieć, że moja matka nazwała firmę po rachunku z przestępstwa sprzed trzydziestu lat?
— Chcę powiedzieć, że twoi rodzice wiedzą o tej sprawie więcej, niż ci powiedzieli.
Zamknęłam teczkę.
— A Daniel?
Claire popatrzyła przez okno.
— Daniel od lat szukał Błękitnego Rejestru.
— Dlaczego?
— Bo jego ojciec nie był tylko prawnikiem Northgate. Arthur Whitmore był człowiekiem, który projektował strukturę części spółek. Po upadku sprawy stracił praktykę, pieniądze i wpływy. Umarł, przekonany, że Richard Hayes i Peter Mercer zabrali coś, co należało do niego.
— Czyli Daniel się zemścił?
— Nie chodziło o zemstę.
Claire pochyliła się.
— Chodziło o pieniądze, których nigdy nie odzyskano.
Przycisnęłam dłonie do kubka.
— Daniel sądził, że mój ojciec wie, gdzie są?
— Tak.
— Więc dlaczego ożenił się ze mną?
— Bo twój ojciec był zbyt ostrożny. Ty nie.
Te słowa zabolały bardziej, niż powinny.
Claire to zauważyła.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





