CZĘŚĆ 1
„Jeśli nie wiesz, jak zachować się na kolacji biznesowej, może powinieneś usiąść z obsługą.”
Policzek nastąpił tak niespodziewanie, że nawet kelner zamarł z butelką wina w dłoni.
W prywatnej jadalni eleganckiej restauracji w Polanco wszelkie rozmowy ucichły. Inwestorzy, dyrektorzy i ich żony wpatrywali się w Renatę Salcedo, gdy ból rozprzestrzenił się po jej policzku.
Kobietą, która ją uderzyła, była Valeria Duarte, osobista asystentka jej męża Rodriga Ibarry.
Waleria stała tam w srebrnej sukience i drogich szpilkach, uśmiechając się, jakby w końcu zajęła należne jej miejsce.
„Nikt cię nie uczył manier, prawda?” – powiedziała głośno Waleria. „Rodrigo potrzebuje wsparcia, a nie żony, która go zawstydza”.
Renata powoli odwróciła twarz.
Jej policzek płonął, ale oczy pozostały spokojne.
Rodrigo, siedzący na czele stołu, zbladł. Nie dlatego, że jego asystent upokorzył jego żonę w obecności ważnych inwestorów, ale dlatego, że Renata wstała.
„Renata” – wyszeptał. „Nie”.
Spojrzała na niego.
„A czego nie?”
Rodrigo nie miał odpowiedzi.
Waleria cicho się zaśmiała.
„Widzisz? Nawet nie wiesz, kiedy milczeć.”
Renata miała na sobie prostą czarną sukienkę, perły i starannie upięte włosy. Nigdy nie próbowała konkurować z krzykliwym stylem Valerii. Właśnie dlatego Rodrigo wziął jej milczenie za słabość.
Waleria spodziewała się łez.
Rodrigo spodziewał się, że Renata przełknie obelgę, tak jak robiła to wiele razy wcześniej.
Zamiast tego Renata zrobiła krok naprzód i oddała Valerii cios.
Dźwięk rozniósł się po pokoju.
Valeria potknęła się, przyciskając dłoń do twarzy. Rodrigo zerwał się na równe nogi.
„Czy ty oszalałeś?” – warknął.
Renata zignorowała Walerię i patrzyła tylko na niego.
„Co za ciekawe pytanie” – powiedziała. „Czy zechciałby pan zadać je ponownie, kiedy się odpowiednio przedstawię?”
Przy stole zapadła cisza.
Wszyscy wiedzieli, że Renata nosi nazwisko Salcedo, stare i wpływowe nazwisko w kręgach biznesowych. Ale większość z nich nie znała całej prawdy.
Renata nie była tylko cichą żoną Rodrigiego.
Przewodniczyła rodzinnemu komitetowi powierniczemu, który przez cztery lata nadzorował spłatę długów Grupo Ibarra.
Rodrigo o tym wiedział.
Jego dyrektor finansowy o tym wiedział.
Waleria nie.
A teraz Valeria trafiła na jedyną kobietę, która mogła powstrzymać największy interes Rodriga przed wschodem słońca.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






