„Sama?” – zapytałam. „Jasne. Dlaczego?”
Strażak nie zareagował natychmiast.
Wskazał na bok domu.
Jedno z tylnych okien było uchylone.
Na pewno nie pozwoliłam, żeby to się stało.
Poczułem ucisk w żołądku.
Strażacy szybko znaleźli źródło problemu.
Przewód elektryczny w kuchni przegrzał się w ścianie. Izolacja już się topiła i gdyby sąsiad nie zauważył dymu, w ciągu kilku minut mógłby wybuchnąć poważny pożar.
Na tylnych drzwiach znaleziono świeże uszkodzenia.
Policjant zapytał:
“Czy czegoś brakuje?”
Rozejrzałem się.
Na początku nic nie zauważyłem.
Potem zobaczyłam gabinet mojego męża.
Jedna z szuflad była otwarta.
Policja sprawdziła dom i porozmawiała z sąsiadami.
Jeden z nich miał kamerę zewnętrzną.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






