Po ponad dwóch dekadach pracy w branży zwalczania szkodników Nick Castro myślał, że widział już prawie wszystko. Jako właściciel firmy Nick’s Extreme Pest Control w Kalifornii , miał do czynienia z nietypowymi inwazjami, nieoczekiwanymi zachowaniami zwierząt i wieloma niespodziankami ukrytymi w domach.
Ale jedno konkretne połączenie wprawiło w osłupienie nawet doświadczonego profesjonalistę.
Początkowo problem wydawał się stosunkowo prosty: właściciel domu zmagał się ze szkodami wyrządzonymi przez dzięcioła . Ptak wielokrotnie wiercił dziury w elewacji domu.
Dzięcioły znane są z dziobania drewna i innych powierzchni, czasami tworząc w nich dziuple, które później mogą służyć do budowy gniazd lub przechowywania pożywienia. W tym przypadku jednak ptak najwyraźniej odkrył dość nietypowy system przechowywania.
Używało domu.
A to, co przechowywano w murach, miało stać się ogromnym problemem.
Wszystko zaczęło się od kilku dziur w elewacji
Kiedy Castro przybył na posesję, właściciel zauważył już coś nietypowego.
Miejscowy dzięcioł robił dziury w zewnętrznej części domu.
Na pierwszy rzut oka uszkodzenia mogły nie wydawać się szczególnie alarmujące. Ptak robiący dziury w elewacji jest z pewnością uciążliwy, ale niekoniecznie jest to coś, co skłania do oczekiwania na ogromne odkrycie wewnątrz ścian.
Jednak dzięcioł miał swój cel.
Zbierała żołędzie i umieszczała je w dołkach, które sama zrobiła.
To zachowanie może wydawać się dziwne, gdy słyszysz o nim po raz pierwszy, ale dzięcioły potrafią gromadzić pokarm w bezpiecznych miejscach. Niektóre gatunki potrafią tworzyć lub wykorzystywać dziuple, w których gromadzą pokarm na później.
Problem polegał na tym, że te konkretne dziuple nie były po prostu małymi otworami w odosobnionym drzewie.
Łączyły się one z pustymi przestrzeniami wewnątrz ścian domu.
A grawitacja zrobiła resztę.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






