Jej książki.
Wyblakły pluszowy miś na półce.
Uśmiechnęła się przez łzy.
„Naprawdę wszystko zachowałeś.”
„Czekałem na ciebie.”
Sięgnęła po dłoń Nory.
„Wejdź ze mną.”
Obie siostry weszły razem do środka.
Stałam na korytarzu i słuchałam ich śmiechu po raz pierwszy od dziesięciu lat.
Przez lata uważałam, że zawiodłam swoją córkę.
Tej nocy w końcu zrozumiałem prawdę.
Nie zawiodłem żadnego z nich.
Po prostu zostawiłem światło zapalone, aż oboje znaleźli drogę do domu.






