REKLAMA

Nancy Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa, jest obecnie opisywane jako chaotyczny pierwszy tydzień, rozłam w federalnym sądzie i sprawa wciąż czekająca na przełom.

REKLAMA
Nancy Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa, jest obecnie opisywane jako chaotyczny pierwszy tydzień, rozłam w federalnym sądzie i sprawa wciąż czekająca na przełom.
REKLAMA

Nancy Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa, jest obecnie opisywane jako chaotyczny pierwszy tydzień, rozłam w federalnym sądzie i sprawa wciąż czekająca na przełom.

Zanim spór dotarł do najwyższych szczebli federalnych organów ścigania, zaginięcie 84-letniej Nancy Guthrie stało się czymś więcej niż tylko sprawą zaginięcia. Stało się testem koordynacji między lokalnymi funkcjonariuszami a FBI, walką polityczną w hrabstwie Pima i, według jednego z obecnych sierżantów szeryfa, wczesną „szopką” śledczą.

Guthrie zniknęła ze swojego domu w Tucson w Arizonie w okolicznościach, które szybko przykuły uwagę całego kraju. To, co wydarzyło się w biurze szeryfa hrabstwa Pima w tygodniu po jej zaginięciu, staje się coraz bardziej widoczne dzięki wywiadom z pracownikami departamentu, komentarzom federalnym i publicznym oświadczeniom, które nie do końca się ze sobą zgadzają.

W centrum najnowszego sporu znajduje się twierdzenie dyrektora FBI, Kasha Patela, który stwierdził, że FBI nie brało udziału w śledztwie przez pierwsze cztery dni. Patel powiedział również, że samolot FBI był gotowy do transportu dowodów DNA z Tucson do laboratorium federalnego w Quantico w Wirginii, ale szeryf hrabstwa Pima, Chris Nanos, zdecydował się zamiast tego wysłać dowody do prywatnego laboratorium na Florydzie, z którego korzysta biuro szeryfa.

To oskarżenie natychmiast wywołało trudne pytanie: jeśli FBI było gotowe pomóc, dlaczego od samego początku nie wykorzystano w pełni pomocy federalnej?

Jednak według sierżanta Aarona Crossa, obecnego sierżanta biura szeryfa hrabstwa Pima i przewodniczącego związku zawodowego, rozwiązanie może nie być tak proste, jak blokowanie działań jednej strony przez drugą. Cross nie broni Nanosa. W rzeczywistości był jednym z najostrzejszych krytyków szeryfa. Mimo to, stwierdził, że na podstawie tego, co usłyszał od detektywów i innych osób związanych ze sprawą, relacja Patela może nie przedstawiać całej historii.

Cross powiedział, że pierwsze dni po zaginięciu Guthrie charakteryzowały się słabym śledzeniem, słabą komunikacją i zamieszaniem na szczeblu dowództwa. Dodał, że FBI mogło czuć się wykluczone, ale z tego, co zrozumiał, problem nie dotyczył tylko agencji. Działo się to w samym biurze szeryfa.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA