REKLAMA

BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ

REKLAMA
BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ
REKLAMA

Rowan prawie się uśmiechnął.

Wyraz twarzy Garricka złagodniał.

„Weź koronę.”

“NIE.”

Jeden żołnierz wystąpił naprzód.

Asterion ryknął.

A potem wszystko wydarzyło się naraz.

Dorian zaatakował najbliższego mężczyznę.

Rowan rzucił się na Garricka.

Elara zerwała srebrną koronę z postumentu – nie po to, by ją założyć, ale by uniemożliwić Garrickowi dotarcie do niej.

Stal roztrzaskała starożytną komnatę.

Asterion odepchnął dwóch żołnierzy.

Rowan rzucił się do walki z Garrickiem i przycisnął go do ściany.

Radny był starszy, ale szybki.

Za szybko.

Ich ostrza się zablokowały.

„Nigdy nie byłeś gotowy, żeby zostać królem” – syknął Garrick.

“Być może.”

Rowan popchnął go do tyłu.

„Ale się uczę.”

Garrick się uśmiechnął.

„Twój ojciec też.”

Następnie przecisnął się przez wąskie przejście.

Rowan poszedł za nim.

„Rowan!” krzyknęła Elara.

Poniewczasie.

Podłoga pod nim się zawaliła.

Upadł.

Zimna woda go pochłonęła.

Zapadł w ciemność.

Przez jedną przerażającą chwilę nie potrafił stwierdzić, w którą stronę jest góra.

Wtedy ktoś złapał go za płaszcz.

Elara.

Skoczyła za nim.

Wynurzyli się z podziemnego basenu.

Rowan kaszlnął.

„Dlaczego to zrobiłeś?”

„Bo najwyraźniej podejmuję złe decyzje w obecności królów”.

„Mógłeś umrzeć.”

„Ty też możesz.”

Światło księżyca wpadało przez odległą szczelinę.

Prąd niósł ich w kierunku wąskiej jaskini.

Rowan wspiął się na kamień i pociągnął Elarę za sobą.

Trzęsła się strasznie.

Zdjął płaszcz.

“NIE.”

„Elara.”

„Ty też marzniesz.”

„Jestem większy.”

„To nie jest argument.”

„To jest dziś wieczorem.”

Owinął jej ramiona płaszczem.

Wyjątkowo nie sprzeciwiła się.

Siedzieli blisko, bo jaskinia nie dawała im innego wyboru.

Albo może dlatego, że żadne z nich nie chciało kolejnego.

„Wiesz?” zapytała.

„O Selene?”

“Tak.”

“NIE.”

„Czy to coś zmieni?”

Rowan spojrzał na nią.

„Co powinno się zmienić?”

„Mogę dochodzić roszczeń.”

„Chcesz jednego?”

“NIE.”

„W takim razie nie.”

Elara przyglądała mu się.

„Mówisz tak bardzo łatwo.”

„Całe życie spędziłem otoczony ludźmi desperacko pragnącymi władzy”.

Spojrzał w stronę ciemnej wody.

„Być może jesteś pierwszą osobą, jaką znam, która ma uzasadniony powód, by to rościć sobie, i nie jest w ogóle zainteresowana”.

Zaśmiała się cicho.

Dźwięk go zaskoczył.

Uświadomił sobie, że nigdy nie słyszał jej śmiechu.

Chciał to usłyszeć jeszcze raz.

Ta świadomość przeraziła go bardziej niż Garricka.

Elara spojrzała na niego.

“Co?”

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA