REKLAMA

BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ

REKLAMA
BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ
REKLAMA

„Kim ona jest?” zapytał Rowan.

„Kobieta o imieniu Lyssa Renn.”

Elara zesztywniała.

„Znasz ją?”

„Pracowała w pałacowej pralni, kiedy miałam szesnaście lat.”

Dorian patrzył.

„Zniknęła pięć lat temu”.

Elara przypomniała sobie cichą, rudowłosą dziewczynę, która potrafiła dla zabawy naśladować szlachetne akcenty.

Garrick dokonał ostrożnego wyboru.

Ktoś z pałacu.

Ktoś, kogo można by nauczyć wystarczająco dużo szczegółów, aby brzmiał przekonująco.

Rowan spojrzał na Asteriona.

„Bestia ją zdemaskuje”.

Dorian pokręcił głową.

„Garrick ogłosił, że Asterion jest pod twoim urokiem.”

Elara jęknęła.

„Wczoraj byłam czarownicą.”

„Polityka jest elastyczna” – powiedział Rowan.

Spojrzała na niego.

„To było prawie zabawne.”

“Prawie?”

„Nie bądź ambitny.”

Rowan się uśmiechnął.

Dorian celowo odwrócił wzrok.

Ich rosnąca bliskość była coraz trudniejsza do zignorowania.

Tego wieczoru Rowan znalazł Elarę na zewnątrz.

Stała pod sosnami i wpatrywała się w odległą poświatę Grayhaven.

„Powinieneś spać.”

„Ty też powinieneś.”

„Jestem królem.”

„Ta wymówka nic nie da.”

Dołączył do niej.

Przez chwilę nikt się nie odzywał.

Wtedy Elara zapytała: „Jeśli przetrwamy to, co się ze mną stanie?”

Rowan zbyt często rozmyślał nad tym pytaniem.

„Ty wybierasz.”

“Naprawdę?”

“Tak.”

„Brak nadzoru rady?”

“NIE.”

„Żadnych starożytnych obowiązków?”

„Chyba że ich chcesz.”

„Żadnych małżeństw aranżowanych dla politycznej wygody?”

Wyraz twarzy Rowana uległ zmianie.

Elara zauważyła.

“Co?”

“Nic.”

“Kłamca.”

Odwrócił wzrok.

Myśl o ślubie Elary z jakimś szlachetnym panem wywołała w nim nieoczekiwanie gwałtowną reakcję.

To było niewygodne.

I niebezpieczne.

„Elara.”

“Tak?”

Prawie to powiedział.

Nie miłość.

Na to było za wcześnie.

Ale to prawda.

Coś w tym, że pałac wydawał się jej inny, gdy przez niego przechodziła.

Mówiła o tym, że ufał jej opiniom bardziej niż mężczyznom, którzy doradzali trzem królom.

Zamiast tego powiedział: „Zasługujesz na życie, które należy do ciebie”.

Jej wyraz twarzy złagodniał.

„Ty też.”

Królowie rzadko słyszeli takie rzeczy.

Rowan spojrzał na nią.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA