REKLAMA

BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ

REKLAMA
BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ
REKLAMA

„Za moje przemówienie.”

„Przygotowałeś przemówienie?”

“NIE.”

Miał.

Bardzo dobry.

Porzucił to wszystko.

“Kocham cię.”

Elara przestała oddychać.

Rowan kontynuował, zanim opuściła go odwaga.

„Nie wiem dokładnie, kiedy to się stało”.

“Ja robię.”

Zamrugał.

„Naprawdę?”

„Chleb.”

„Chleb?”

„Wyglądałeś na kompletnie przytłoczonego bochenkiem chleba.”

„To nie może być ten moment”.

„To było urocze.”

„W tym tygodniu walczyłem z sześcioma mężczyznami”.

„Chleb wygrał.”

Spojrzał na nią.

Zaczęła się śmiać.

Wtedy Rowan także się roześmiał.

Kiedy śmiech ucichł, Elara dotknęła jego dłoni.

“Ja też cię kocham.”

Słowa brzmiały cicho.

Uderzyły mocniej niż jakikolwiek ryk.

Rowan pochylił się bliżej.

„Czy teraz mogę cię pocałować, nie dzwoniąc dzwonkiem?”

Elara spojrzała w stronę Asteriona.

„Żadnych zabójców?”

Bestia ziewnęła.

„Żadnych zdrajców?”

Cisza.

„Żadnych starożytnych, podziemnych horrorów?”

Asterion zamknął oczy.

Elara się uśmiechnęła.

„Wydaje się bezpieczne.”

Rowan ją pocałował.

Powoli.

Brak publiczności.

Bez korony.

Żadnego proroctwa.

Tylko Rowan i Elara.

Gdy się rozdzielili, oparł swoje czoło o jej czoło.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA