REKLAMA

BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ

REKLAMA
BESTIA WYBRAŁA JĄ PRZED KORONĄ
REKLAMA

Ten zamknięty w prywatnej skrzyni obok łóżka.

Garrick się uśmiechnął.

„Powinieneś był pozwolić tej bestii umrzeć, Rowan.”

Elara cofnęła się w stronę Asterionu.

Rowan podniósł miecz.

„Skąd to masz?”

Uśmiech Garricka stał się szerszy.

„Wciąż zadajesz złe pytanie.”

Asterion ryknął.

A Garrick nie spojrzał na Rowana.

ale w Elarę.

„Zapytaj ją” – powiedział.


ROZDZIAŁ 2: PIECZĘĆ W RĘCE ZDRAJCY

Twarz Elary zbladła.

„Nigdy wcześniej nie widziałem tej foki.”

Garrick zaśmiał się cicho.

„Nie miałem na myśli foki”.

Rowan stanął między nim a Elarą.

“Wystarczająco.”

Ranny zabójca jęknął tuż obok łap Asteriona.

Drugi zdrajca wciąż trzymał miecz, lecz jego pewność siebie zniknęła pod złotym spojrzeniem Asteriona.

Garrick podniósł królewską pieczęć.

„Dzięki temu każdy rozkaz wojskowy oparty na twoim autorytecie stanie się legalny”.

Rowan zrozumiał.

Sprzeczne polecenia.

Brakujące ziarno.

Przesunięci strażnicy.

Ktoś fałszował królewskie rozkazy.

“Jak długo?”

Garrick nie odpowiedział.

Zamiast tego, dzwony zaczęły bić z wieży wschodniej.

Nie, to nie są żadne sygnały alarmowe.

Dzwony mobilizacyjne.

Rowan spojrzał w stronę okien pałacu.

Żołnierze wbiegli na dziedziniec.

Kapitan Dorian Hale wszedł przez główną bramę z dwudziestoma uzbrojonymi ludźmi.

„Wasza Wysokość” – krzyknął Dorian – „rzuć broń”.

Rowan wpatrywał się w niego.

Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!

REKLAMA
REKLAMA