— Więc śpiewaj.
Wkrótce prowadzący wyczytał: — Uczestniczka numer 417, Lily Parker!
Lily weszła na scenę. Za stołem jurorskim siedziało troje sędziów. Pośrodku znajdował się Caleb Monroe.
Spojrzał na kartę. Lily Parker. Siedem lat. Memphis.
Podniósł wzrok. Nagle wstrzymał oddech. Dziewczynka miała oczy Grace.

— Jak masz na imię? — zapytał prowadzący.
— Lily Parker.
— Co zaśpiewasz? — Piosenkę, której nauczyła mnie mama.
— Czy jest tutaj z tobą?
— Nie. Jest bardzo chora. — Co jej jest?
— Ma raka. Potrzebuje leczenia, ale nie mamy wystarczająco dużo pieniędzy. Dlatego muszę wygrać.
Caleb wpatrywał się w nią bez słowa. — Jak ma na imię twoja mama?
— Grace Parker. Twarz Caleba nagle pobladła.
— Jaką piosenkę zaśpiewasz? — wyszeptał.
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!






