Każdy przedmiot miał małą białą metkę.
Na nośniku napisałem tylko:
„Dla osób, które jeszcze nie potrafią same się unieść.”
Brenda dzwoniła.
Pozwoliłem mu zadzwonić.
Potem zadzwonił Jake.
Na to odpowiedziałem.
„Co zrobiłeś?” – zapytał. Jego głos brzmiał bez tchu, bardziej rozbudzony niż od miesięcy.
“Co zrobiłeś?”
„Przeniosłem pokój dziecięcy, Jake.”
“Na trawnik mamy?”
“Tak.”
“Dlaczego?”
Wyjąłem malutką bawełnianą koszulkę i podwinąłem jeden rękaw do środka.
„Więc w końcu mogłeś to zobaczyć”.
Zamilkł.
„Przeniosłem pokój dziecięcy, Jake.”
Za nim Brenda krzyknęła coś o sąsiadach robiących zdjęcia.
„Przyniosę wszystko z powrotem” – powiedział Jake.
“Dobry.”
„Kayla, to jest upokarzające.”
Kolejny skurcz rozprzestrzenił się nisko w moim żołądku. Pochyliłam się do przodu i czekałam, aż minie.
„Kayla, to jest upokarzające.”
Przeczytaj więcej, klikając przycisk ( DALEJ »» ) poniżej!





